wtorek, 7 lutego 2012

Jak to w końcu jest z endogennym DMT ?

Twardych dowodów naukowych na wytwarzanie DMT w szyszynce nie ma, ale jest bardzo ważne ALE... istnieje wiele dowodów pośrednich, które jednak taką tezę potwierdzają. Po pierwsze obecność DMT została namierzona w ustroju jako produkt metabolizmu, czyli owa molekuła jest wytwarzana w organizmie. Po drugie z obserwacji szlaku biosyntezy dimetylotryptaminy wynika, że gruczoł, który posiada bazę tworzenia związków metoksy-, metylo-tryptaminowych, mając również pod ręką neurochemiczny oręż w postaci enzymów O-metylacji m.in. O-metylotransferazę, która dodaje grupy metylowe do pochodnych substancji wyjściowej, jaką jest L-tryptofan, podstawowy aminokwas budulcowy wszystkich organizmów żywych. Z L-Tryptofanu powstaje m.in. 5-hydroksytryptamina (serotonina) i 5-Metoksy-N-acetylotryptamina (melatonina) pod wpływem rozmaitych enzymów: N-acetylotransferazy serotoninowej, dekarboksylazy 5-hydroksytryptofanowej, czy 5-hydroksyindolo-O-metylotransferazy. Zatem koncept biosyntezy DMT w centralnym lub ośrodkowym układzie nerwowym, czy nawet ściślej w szyszynce jest więcej niż bardzo prawdopodobny. Mózg ma do dyspozycji enzymy, które usuwają z aminokwasu grupę kwasową, tworząc aminę, no i ma do dyspozycji enzym dołączający grupy metylowe. Dlatego z L-tryptofanu powstaje tryptamina, a z niej po przekształceniach enzymatycznych - dimetylotryptamina. Istnieją również nowoczesne koncepcje botaniczne, które zakładają, że w śladowych ilościach DMT znajduje się prawdopodobnie w każdej roślinie jako molekuła unifikująca tzw. portal komunikacyjny między gatunkami poszczególnych roślin czy roślin z ludźmi lub bezpośrednio z DNA. 

Szlak biosyntezy N,N-dimetylotryptaminy

Nieważne czy produkcja DMT ma miejsce w szyszynce, czy gdzieś indziej w układzie nerwowym, ale dla wielu naukowców jest ona faktem. To, że nie udało się jeszcze zorganizować kosztownych badań, które to w pełni potwierdzą jest sprawą nieco innej bajki. Zwłaszcza, że jeśli mówimy o otaczającej nas rzeczywistości, to opieramy się na takich samych domysłach cały czas, tyle że w fizyce kwantowej lub teoretycznej przyjmujemy te domysły jako fakty. Fizyka opisuje prawa natury i Wszechświata wzorami prawdopodobieństwa, wiele wzorów jest naginanych, a teorie uzupełniane hipotetycznymi rozwiązaniami lub cząsteczkami (patrz: antymateria, bozon Higgsa), które są wymyślane, aby ogólna teoria jakoś trzymała się kupy. Zatem neurochemicznie dysponujemy równaniami i dowodami, że tak prosta molekuła, jaką jest DMT może być z łatwością syntetyzowana w mózgu, zwłaszcza że ten posiada wszelkie potrzebne ku temu enzymy i pochodne. Jako ciekawostkę można dodać, że w szyszynce wydziela się też substancja o nazwie pinolina, która jest beta-karbolinowym związkiem, endogennym iMAO (6-methoxy-1,2,3,4-tetrahydro-β-carboline). Można zabawnie stwierdzić, że w mózgu powstaje prawdziwa endogenna Ayahuasca, bo jak wiemy w oralnym przyjęciu DMT, aby być aktywne musi być przyjęte z iMAO :) Skoro tak wiele teorii, na których bazuje nauka to po prostu domysły lub coś co zgadza się z prawdopodobieństwem bazowym równań, to neurochemiczne równanie na otrzymanie DMT w układzie nerwowym, jest w tym przypadku pełnoprawnym dowodem. Są jeszcze badania z zakresu morfogenetyki oraz psychofarmakologii, które potwierdzają powyższe, ale to już inna para kaloszy i temat na inną rozmowę.

3 komentarze:

  1. Witam. Nie wiem, czy Pan słyszał o narkotyku zwanym ayahuesca. To święty narkotyk Indian Ameryki Południowej stosowany przez szamanów. Jego spożywanie powoduje wzrost aktywności szyszynki i produkcję DMT w mózgu. (nie dostarcza on samego DMT, lecz jedynie pobudza szyszynkę do syntezy DMT). Pozdrawiam serdecznie, Olga Latek

    OdpowiedzUsuń
  2. Pani Olgo niezupełnie.

    1. Nazywanie Ayahuaski "narkotykiem" jest bardzo poważnym uproszczeniem. Proponowałbym unikać takiego sformułowania. Ayahuaska jest szamańskim wywarem.

    2. Aya nie stymuluje szyszynki. Aya złożona jest z dwóch roślin (zależnie od regionu geograficznego są to różne gatunki, ale mechanizm pozostaje ten sam). Jedna z roślin zawiera DMT, druga inhibitory MAOI. DMT w normalnym warunkach jest bardzo szybko rozkładana w wątrobie i nie dociera do mózgu i tutaj swoją rolę odkrywają inhibitory MAOI, które chronią tryptaminę przed rozkładem. Skąd szamani wiedzą, że trzeba składać dwie rośliny aby uzyskać taki efekt? Od roślin.

    3. Szyszynka to osobny temat. W normalnych warunkach syntetyzuje DMT i to właśnie odpowiada za wszelkie doświadczenia OOBE. Tyle, że obecnie szyszynka jest po pierwsze bardzo mała (ziarno ryżu; starożytni mieli ją rozmiarów piłki tenisowej) a po drugie zwapniona (niedobory magnezu sprawiają, że wapń z tkanki twardej "wędruje" do tkanki miękkiej - to jest źródło osteoporozy i innych przypadłości). Jak odwapnić szyszynkę to można znaleźć bardzo dużo materiałów na ten temat.

    Aloha!

    OdpowiedzUsuń
  3. chetnie bym sie dowiedzial skad masz to info o szyszynce wielkosci pilki tenisowej, podzielisz sie?

    OdpowiedzUsuń