piątek, 24 grudnia 2010

Tincturae - nalewki w fitoterapii

Alkohole to związki organiczne posiadające jedną lub więcej grup hydroksylowych połączonych z atomem węgla w przekształceniach funkcji orbitalnych posiadających inny kształt i energię, co w chemii opisuje się za pomocą matematycznej teorii orbitali walencyjnych, zwanej hybrydyzacją. Najczęściej używane w życiu codziennym alkohole mają jedną grupę hydroksylową w cząsteczce o wzorze ogólnym CnH2n+1OH. Do alkanoli zaliczamy m.in. metanol, etanol i propanol. Większość ludzi alkohol kojarzy właśnie z etanolem lub napojami zawierającymi jego rozpuszczone wartości. Alkohol etylowy (C2H5OH) jest często używany w fitoterapii do sporządzania wzmocnionych leków ziołowych. Mieszanina 95,6% etanolu z wodą nazywana jest popularnie spirytusem. Z racji właściwości azeotropowych nie można uzyskać etanolu 100% zwanego alkoholem absolutnym lub spirytusem bezwodnym za pomocą tradycyjnej destylacji. W każdym razie w ziołolecznictwie wykorzystujemy rozcieńczony alkohol etylowy, który wzmacnia działanie ziół. Wyciągi alkoholowe z roślin to bardzo praktyczne i skuteczne w działaniu leki, które możemy stosować zarówno w użytku domowym, jak w celu osiągnięcia ścisłej aktywności farmakologicznej podczas kuracji pacjenta. Nalewki, czyli płynne wyciągi alkoholowe (Tincturae) sporządza się w roztworach 30-90% w standardowych proporcjach 1:3 lub 1:5 (jedną część surowca, na pięć części alkoholu). Najczęstszą metodą przygotowania leku jest maceracja, co oznacza zalanie alkoholem odpowiedniej części korzenia (Radix), kłącza (Rhizoma), ziela (Herba), liści (Folium), nasion (Semen), kwiatów (Flos) i innych części rośliny, a następnie odstawienie ich na okres zwykle 14-31 dni. Otrzymany wyciąg możemy przefiltrować przez watkę i rozlać do ciemnych buteleczek, które zakrzywiają fotony, dzięki czemu ciemne szkło zapewnia lepszą stabilizację i procesy mieszania substancji czynnych z wiązaniami wodorowymi etanolu. Po szczelnym zamknięciu buteleczek dolepiamy do nich karteczkę z nazwą nalewki, datą i dawkowaniem. Przed zażyciem najlepiej rozcieńczyć z wodą przegotowaną w temperaturze 20-35 stopni C. Przy maceracji dojrzewający wyciąg codziennie wstrząsamy. Innym sposobem sporządzenia wyciągu alkoholowego jest intrakt (intractum), oznacza to, że zalewamy świeży lub suchy surowiec (najczęściej świeży) gorącym alkoholem, który niszczy enzymy rozkładające składniki czynne z surowców posiadających takowe. Należy mieć na uwadze, aby alkohol podgrzewać powoli na małym ogniu (nie otwartym) pod przykryciem. Kiedy sporządzamy ekstrakty (extractum) robimy to tak samo jak nalewki, ale farmakopea przewiduje, że ekstrakt jest bardziej stężony. Oznacza to zalanie rozdrobnionych części rośliny małą ilością rozpuszczalnika (woda lub alkohol) w proporcjach np. 1:1, 3:1, 5:1, 10:1 i wyższe. Wyróżniamy cztery rodzaje ekstraktów: Extractum fluidum - wyciąg płynny, który po zalaniu nie jest już dalej obrabiany; Extractum spissum - wyciąg gęsty (25-30% wody); Extractum siccum - wyciąg suchy z odparowanym całkowicie rozpuszczalnikiem (zostaje około 4% wody), Extractum oleum oraz Extractum avi atum - ekstrakt mianowany, co oznacza, że dodaje się do niego dodatkowo substancje czynne np. kiedy chromatograf wskaże, że jakiegoś związku jest za mało, wówczas podaje się go osobno do surowca.


Innym sposobem na przyrządzanie nalewek lub ekstraktów jest metoda perkolacji, która wymaga posiadania urządzenia zwanego perkolatorem. Działanie perkolatora opiera się na przepływie wody przez stałe podłoże i przez to wymywanie lub strącanie substancji czynnych w roślinie. Proces ten pozwala na dokładnie wytrawienie surowca przez co sporządzony lek wyciśnie z surowca tyle, ile się da, czyli pod kątem medycznym będzie cenniejszy. W laboratoriach perkolację przeprowadza się w aparatach Graefego i aparacie Soxhleta, choć ten pierwszy został już prawie całkiem wyparty przez Soxhleta ze względu na szereg jego zalet. W farmacji jest to sposób na stworzenie bogatych w aktywne składniki nalewek lub wyciągów roślinnych. Rozdrobniony surowiec przed włożeniem do perkolatora zwilża się rozpuszczalnikiem i pozostawia na 2-3 godziny w zamkniętym naczyniu, gdzie surowiec pęcznieje. Następnie przeciera się go przez sito i miesza. Przenosimy  fragmentarycznie do perkolatora i po każdej nałożonej części lekko ugniatamy. Przy otwartym kranie odpływowym wprowadzamy do perkolatora rozpuszczalnik. Z chwilą wypłynięcia pierwszych kropli zamykamy zawór, a rozpuszczalnik uzupełniamy do ilości pokrywającej powierzchnię surowca. Całość pozostawia się na 12-24h, w trakcie których zachodzi proces maceracji. Etap perkolacji właściwej polega na zbieraniu perkolatu i uzupełnianiu rozpuszczalnika. Perkolat zbiera się porcjami, po odczekaniu odpowiedniego czasu z każdą nową porcją rozpuszczalnika, w ilości 80-85% masy surowca. Wytrawianie przerywa się, gdy wypływająca ciecz jest prawie bezbarwna i bez swoistego zapachu. Aparat Soxhleta jest w tym bardzo skuteczny. Jego praca polega na cyklicznej cyrkulacji rozpuszczalnika, aparat napełnia się powoli rozpuszczalnikiem do górnego poziomu syfonu, a gdy ten poziom zostaje osiągnięty, wówczas jest samoczynnie opróżniany i zapełniany ponownie kolejną porcją rozpuszczalnika.


Zatem z wielu względów warto stosować nalewki. Alkohol wzmacnia działanie składników czynnych przez co alkoholowy lek jest często skuteczniejszy niż syrop lub sucha roślina. Alkohol wypłukuje z surowca składniki hydrofobowe, czyli takie, których raczej nie uświadczymy w naparze, odwarze i maceracie wodnym. Ważne jest też dobranie odpowiedniego stężenia rozpuszczalnika mając na uwadze profil działania nalewki. Jeśli użyjemy alkoholu zbyt mocnego wyekstrahujemy tylko wybrane składniki czynne, z kolei za słaby nie wypłucze nam wielu cennych składników słabo rozpuszczalnych w wodzie. Są alkaloidy, które dobrze rozpuszczają się tylko w alkoholu wysokoprocentowym, inne w niskoprocentowym lub w czystej wodzie. Dodając cukru lub miodu możemy poprawić ekstrakcję ziół w alkoholach. Warto też pamiętać, że nalewki i intrakty mają z reguły mniej substancji czynnych niż żywa roślina np. nalewka przygotowana z nagietka w stosunku 1:5 ma pięć razy mniej składników aktywnych niż suchy lub świeży nagietek, nalewka 1:10 ma ich dziesięć razy mniej itd.


Na powyższym filmiku sporządzamy kilka nalewek leczniczych. Surowce z których je robiliśmy działają między sobą synergicznie (agawa, pigwa, jarzębina) i prawidłowo zrobione mogą wyciągnąć z niejednego przeziębienia i osłabienia organizmu. Przyrządzanie leków roślinnych to czysta radość połączona z pasją odkrywania niuansów fitoterapii, które mogą zostać poznane tylko przez praktykę. Jest to też okazja do pogłębienia więzi z roślinami. Energetyka ma tu bowiem duży wpływ, gdyż negatywne emocje, napięcie, depresja, stres w miejscu sporządzania leku odbija się na jego jakości. Jeśli obrabiamy surowiec pełni wewnętrznego spokoju i radości, zachowując jednocześnie szacunek dla natury, jak i samej rośliny, z którą w danym momencie pracujemy, możemy być pewni, że nasze remedium będzie wyjątkowo skuteczne. Przygotowujmy więc surowce lecznicze w pozytywnym otoczeniu i z odpowiednim nastawieniem. Zima to doskonały czas na kosztowanie nalewek, które potrafią utrzymać dobrą kondycję organizmu przez cały okres jej trwania. To jedna z wielu radości życia, móc wyruszyć na wyprawę do lasu z przyjaciółmi, zabierając ze sobą własnoręcznie przygotowane nalewki, intrakty, ziołomiody, odwary, czy napary. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz