czwartek, 20 maja 2021

Szczepionki na Covid-19: Analiza skuteczności w oparciu o dane z badań klinicznych

 autor: Jakub Babicki


Post został usunięty z fanpage'u na Facebooku, a także zagrożono mi, że cała moja strona zostanie wycofana. Artykuł bazował tylko na oficjalnych danych i liczbach dostępnych z badań klinicznych tych nowych szczepionek, a także publikacjach naukowych dotyczących zagadnień immunologii COVID-19, czyli realnej odporności na wirusa SARS-CoV-2 oraz testów RT-PCR. Widocznie obecnie ważna jest tylko propaganda i jedyny słuszny sposób myślenia zgodny ze standardami społeczności narzuconymi przez mocodawców. Wobec tego wrzucam ten tekst tutaj na bloga, tak jak poprzedni usunięty z FB o badaniach klinicznych skutecznych leków na COVID-19.


Vaxzevria (wcześniej AstraZeneca)

Badana grupa: osoby powyżej 18 roku życia; 87.0% uczestników, którzy otrzymali szczepionkę Vaxzevria w interwale między dawkami 4 i 12 tygodni, było w wieku 18-64 lat; 13.0% było w wieku 65 lat lub starszym i 2.8% w wieku 75 lat lub starszym; W grupie przyjmującej szczepionkę 2,068 uczestników (39.3%) miało co najmniej jedną jednostkę chorobową (zdefiniowaną jako BMI ≥ 30 kg/m2, schorzenie sercowo-naczyniowe, schorzenie ukł. oddechowego lub cukrzyca);

Grupa szczepiona (N=6,106 osób): dwie dawki (5 x 1010 cząstek wiralnych na dawkę, co koresponduje z nie mniej niż 2.5 x 108 jednostek zakaźnych) dostarczonych domięśniowo;

Grupa kontrolna/placebo (N=6,090 osób): podana domięśniowo szczepionka na meningokoki lub sól fizjologiczna;

Finalne rozstrzygające kryterium odnośnie kwalifikacji przypadków COVID-19 było oparte na podstawie symptomów według wytycznych WHO w progresywnej skali klinicznej. Ogółem na 12,196 uczestników badania, u 218 osób stwierdzono COVID-19 potwierdzonego testem RT-PCR, występującego ≥ 15 dni po drugiej dawce z co najmniej jednym symptomem (obiektywna gorączka - zdefiniowana na ≥ 37.8 ° C), kaszel, spłycony oddech, utrata węchu lub smaku i bez dowodów na wcześniejszą infekcję SARS-CoV-2;

Wyniki:

Grupa szczepiona:

N = 5,258 osób;

przypadki COVID-19 n (%): 64 (1.2%)

Grupa kontrolna:

N = 5,210 osób

przypadki COVID-19 n (%): 154 (3.0%)

Czas obserwacji: 4-12 tygodni

W grupie szczepionej odnotowano 0 (0.0%) przypadków hospitalizacji z powodu COVID-19 u uczestników, którzy przyjęli dwie dawki szczepionki Vaxzevria (≥ 15 dni po drugiej dawce), w porównaniu do 8 hospitalizacji w grupie kontrolnej (0.2%). Zatem jeśli chodzi o wpływ szczepienia na przeciwdziałanie hospitalizacjom, wynosi on zaledwie 0.2%. Dane sumaryczne z badań II i III fazy wykazały, że u wszystkich uczestników, którzy przyjęli co najmniej jedną dawkę, po 22 dniach było 0 (0.0%, N=8,032) hospitalizacji z powodu COVID-19, w porównaniu do 14 (0.2%, N=8,026) w grupie kontrolnej. W grupie kontrolnej zdarzył się jeden zgon; Patrząc tylko na te dane wychodzi na to, że szczepionka chroni przed zgonem w zaledwie 0.012% na ogół populacji kontrolnej i 0.64% na stwierdzone przypadki.

Uczestnicy, którzy mieli jedną lub więcej schorzeń współistniejących w grupie szczepionej (N=2,068) odnotowali 25 (1.2%) przypadków COVID-19, w porównaniu do 60 (2.9%) w grupie kontrolnej (N=2,040). Wychodzi więc na to, że u osób ze schorzeniami różnica w realnej skuteczności szczepionki i jej wpływ na częstość występowania COVID-19 wynosi 1.7%.

U osób starszych między 56, a 65 rokiem życia zaraportowano w grupie szczepionej 8 przypadków COVID-19 (≥ 15 dni po drugiej dawce), w porównaniu do 9 przypadków w grupie kontrolnej. W przypadku uczestników powyżej 65 roku życia zaraportowano 2 do 6 przypadków COVID-19, odpowiednio w grupie szczepionej i kontrolnej. Po raz kolejny różnice są bardzo małe.

 

Vaxzevria/AstraZeneca ChAdOx1-S EMA: https://www.ema.europa.eu/en/documents/product-information/vaxzevria-previously-covid-19-vaccine-astrazeneca-epar-product-information_en.pdf

 

Co warto uwzględnić w analizie:

Przede wszystkim patrząc na te dane kliniczne trzeba się zastanowić nad konsekwencjami kwalifikacji COVID-19 na podstawie co najmniej jednego objawu. Objawy te są bardzo zbliżone do przeziębień, czy grypy. Pozytywny wynik testu rtPCR nie wyklucza, że za objawy chorobowe odpowiedzialny jest inny wirus. Pozytywny test nie mówi nam nic o tzw. viral load oraz czy to właśnie SARS-CoV-2 jest odpowiedzialny za objawy. Na podstawie samego testu oraz co najmniej jednego objawu ciężko stwierdzić czy to rzeczywiście COVID-19, a nie inny wirus grypowy lub grypopochodny. Wiem, że jest teraz lansowana teza, że dzięki lockdownom i maskom grypa i przeziębienia niemal zniknęły, ale to jest moim zdaniem błędne założenie, która nie wytrzymuje zderzenia z logiką. Zatem sam test PCR i kwalifikacja na podstawie jednego z symptomów to trochę za mało, aby uznać te badania za wiarygodne. Do tego jaki wpływ na grupę kontrolną mogło mieć podanie jako placebo szczepionki meningokokowej, chodzi o wpływ na odporność i krótkotrwałą wrażliwość na infekcję wirusową podczas stymulacji odpowiedzi immunologicznej na szczepionkę. Jakie adiuwanty były obecne w szczepionce podanej w grupie placebo. Niektóre adiuwanty mają zdolność do wzmożenia syntezy cytokin (IL-1, IL-4, IL-6, IFN), co może mieć wpływ na niekorzystny przebieg COVID-19, a w konsekwencji ilość hospitalizacji. Zatem podawanie jako placebo szczepionki, która może wzmacniać tzw. burzę cytokinową jest również nieobiektywne, faworyzuje na starcie szczepionkę covidową. W sumie nie wiadomo ile hospitalizacji z powodu COVID-19 w grupie kontrolnej miało z tym swój związek. Ciekawe czy te liczby nie byłyby jeszcze mniejsze gdyby wszystkim jako placebo podano tylko sól fizjologiczną. Dodatkowo tzw. ślepa próba w tym przypadku również została poważnie zaburzona, ponieważ uczestnicy, którzy otrzymali szczepionkę od razu o tym wiedzieli, gdyż u większości wystąpiły typowe reakcje miejscowe np. ból w okolicy wstrzyknięcia i inne objawy fizyczne. W przypadku soli fizjologicznej takie reakcje zdarzają się dość rzadko, zatem osoba z grupy kontrolnej prawdopodobnie bardzo szybko orientowała się, że dostała placebo. Dodatkowo osoby, które otrzymały szczepionkę genetyczną często wykazywały objawy chorobowe charakterystyczne dla COVID-19: bóle głowy, bóle mięśni, gorączka, rozbicie, co czasem eliminowało ich z życia społecznego na okres około 7-14 dni, co mogło mieć wpływ na mniejsze narażenie na infekcję wirusową w porównaniu do grupy kontrolnej. Natomiast osoby z grupy szczepionej z łagodnymi NOPami mogli zbyt szybko włączyć się do życia społecznego, co mogło również mieć swoje negatywne konsekwencje. Pomiędzy dawkami oraz czasem po dwóch dawkach kiedy przeciwciała nie osiągają pełnej dojrzałości, biorca szczepionki genetycznej przy zetknięciu z wirusem może promować mutacje selekcyjne, ponieważ te najlepiej zachodzą na tle suboptymalnej odpowiedzi immunologicznej. Mnożąc to na wszystkie takie przypadki w grupach szczepionych z badań klinicznych otrzymamy już dość poważne i niepokojące liczby i okno czasowe kiedy takie promowanie mutacji mogło zachodzić, potęgując jeszcze bardziej presję immunologiczną narzuconą na wirusa. W związku z tym im więcej szczepień i im więcej kontaktów zaszczepionych z wirusem na tle suboptymalnej odpowiedzi immunologicznej, tym większy bałagan możemy robić w mutacjach wirusa, co może ostatecznie mieć dla nas nieciekawe konsekwencje. Bardziej szczegółowo opisałem ten problem i dołączyłem bogatą literaturę naukową tutaj: http://farmakognozja.blogspot.com/2021/05/skutki-ludzkiej-interwencji-podczas.html

Wracając do testów PCR i ich wykorzystania jako kryterium w badaniach klinicznych. Jest tutaj wiele problemów. Przede wszystkim nawet WHO ogłaszało, że sam test nie powinien decydować o diagnozie. Najważniejsze jest i zawsze było badanie lekarskie i obserwacja symptomów. W toku tej pandemii z racji tego, że nawet zwykłe przeziębienie lub sraka mogą być uznane za COVID-19, jest to nieco problematyczne. Natomiast sam test rtPCR nie może decydować o diagnozie. Omówię dokładnie dlaczego:

Szwedzkie Ministerstwo Zdrowia:

"Wytyczne dotyczące kryteriów oceny braku zakażenia u chorych na covid-19"

Agencja Zdrowia Publicznego opracowała krajowe kryteria oceny braku zakażenia u chorych na covid-19.

Technologia PCR stosowana w testach do wykrywania wirusów nie jest w stanie odróżnić wirusów zdolnych do infekowania komórek od wirusów, które zostały unieszkodliwione przez układ odpornościowy, dlatego też testy te nie mogą być stosowane do określenia, czy ktoś jest zakaźny, czy nie.

RNA wirusów można często wykryć jeszcze przez kilka tygodni (czasem miesięcy) po zakażeniu, ale nie oznacza to, że dana osoba jest nadal zakaźna. Istnieje również kilka badań naukowych, które sugerują, że zakaźność wirusa covid-19 jest najwyższa na początku okresu choroby.

Zalecane kryteria oceny braku zakażenia opierają się zatem na stabilnej poprawie klinicznej z brakiem gorączki przez co najmniej dwa dni i co najmniej siedem dni od początku objawów. W przypadku osób z bardziej wyraźnymi objawami, co najmniej 14 dni od początku choroby, a w przypadku najbardziej chorych, indywidualna ocena lekarza prowadzącego.

Kryteria zostały opracowane we współpracy z przedstawicielami stowarzyszeń specjalistycznych z zakresu chorób zakaźnych, mikrobiologii klinicznej, higieny i kontroli zakażeń. Zostały one ostatnio omówione przez grupę na posiedzeniu w dniu 19 kwietnia 2021 r. w świetle nowych wariantów wirusa. Oceniono wówczas, że aktualizacja nie jest konieczna. Zalecenia te będą aktualizowane w miarę pojawiania się nowych informacji na temat zakaźności wirusa covid-19." źródło: https://www.folkhalsomyndigheten.se/publicerat-material/publikationsarkiv/v/vagledning-om-kriterier-for-bedomning-av-smittfrihet-vid-covid-19

Do tego już kilka sądów w różnych krajach europejskich m.in. Portugalia, Holandia, Austria wydało wyroki, że test PCR nie nadaje się do diagnozy Covid-19; Potwierdzają to nowe badania i systematyczne recenzje tej metody w diagnostyce oparte o ścisłe wytyczne Evidence-Based Medicine;

Tutaj więcej informacji o sprawie portugalskiej: https://off-guardian.org/2020/11/20/portuguese-court-rules-pcr-tests-unreliable-quarantines-unlawful

https://www.theportugalnews.com/news/2020-11-27/covid-pcr-test-reliability-doubtful-portugal-judges/56962

Oryginał wyroku i sprawy: http://www.dgsi.pt/jtrl.nsf/33182fc732316039802565fa00497eec/79d6ba338dcbe5e28025861f003e7b30

Tutaj z kolei wyrok sądu z Austrii:

https://www.medicdebate.org/node/1791

"The court came to the conclusion that the “information” from the Vienna City Health Service, on which the prohibition by the Vienna State Police Department was based, “ did not contain any valid and evidence-based statements or findings on the epidemic”

The court literally: Based on the definitions of the Minister of Health, "Case definition Covid-19" from December 23, 2020, a "confirmed case" 1) is any person with evidence of SARS-CoV-2-specific nucleic acid (PCR test, note), regardless of clinical manifestation or 2) any person with evidence of SARS-CoV-specific antigen that meets the clinical criteria or 3) any person with evidence of SARS-CoV-specific antigen that meets the epidemiological criteria. Thus none of the three "confirmed cases" defined by the Minister of Health meet the requirements of the WHO concept of "sick / infected". The WHO refuses to rely solely on the PCR test (confirmed case 1) (...)

Z testami PCR jest o wiele więcej problemów, bo:

Są one bardzo wrażliwe na zanieczyszczenia, co może prowadzić do ciężkich do zliczenia wyników fałszywie pozytywnych: https://twitter.com/FrankfurtZack/status/1299762933073838082

Dane z labów pokazują, że w 1-3% test może reagować na inne koronawirusy jeśli testuje się target tylko jednego genu: https://www.instand-ev.de/System/rv-files/340%20DE%20SARS-CoV-2%20Genom%20April%202020%2020200502j.pdf

Test PCR może reagować na wiralne fragmenty, które już od tygodni nie mają potencjału zakaźnego oraz może wykrywać aktywne fragmenty, które mają zbyt małe miano by być zakaźne: https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/hcp/duration-isolation.html

CDC Coronavirus Test Kits Generate 30% False Positive and 20% False Negative Results: https://www.businesswire.com/news/home/20200717005397/en/CDC-Coronavirus-Test-Kits-Generate-30-False

Test PCR amplifikuje próbki w powtarzających się cyklach. Im mniejsza koncentracja wirusa w próbce, tym więcej cykli potrzeba, aby uzyskać wynik pozytywny. Wiele laboratoriów amerykańskich pracuje w cyklach dla pozytywnych wyników rzędu 35-45, a w Europie 30-40 cykli. Są już wyroki sądów z różnych krajów europejskich, które po przeanalizowaniu publikacji naukowych stwierdziły, że pojedynczy test nie może służyć do diagnozy, a wyniki uzyskane powyżej 25 cykli są niewiarygodne.

"The research group of French professor Didier Raoult has recently shown that at a cycle threshold (ct) of 25, about 70% of samples remained positive in cell culture (i.e. were infectious); at a ct of 30, 20% of samples remained positive; at a ct of 35, 3% of samples remained positive; and at a ct above 35, no sample remained positive (infectious) in cell culture": https://academic.oup.com/cid/advance-article/doi/10.1093/cid/ciaa1491/5912603

Prof. Heneghan, dyrektor Centre of Evidence-Based Medicine w Oxfordzie i jego zespół w systematic review opublikowanym w Clinical Infectious Diseases również wskazywał na problemy z potencjalnie masą fałszywie-pozytywnych wyników testów PCR:

1. Bullard – 90 pozytywnych próbek PCR od pacjentów (śr. wieku 45 lat) – tylko w 26 pozytywnych próbkach wyhodowano żywego wirusa.

2. Huang - 60 próbek od 50 pacjentów - tylko w 23 wyhodowano żywego wirusa.

3. Wang - 1070 próbek od 205 hospitalizowanych pacjentów z diagnozą Covid-19. Średnia wieku 44 lata, 68% mężczyźni. Żywego wirusa wyhodowano w 4 próbkach. Zaobserwowany w mikroskopie elektronowym.

4. Santarpia – 13 próbek pozytywnych – w dwóch wyhodowano wirusa.

5. Arons – 46 pozytywnych próbek PCR – wirus wyhodowany u 31 pacjentów. Tu mamy wysoki odsetek, który wyjaśnię a propos kolejnego badania.

6. La Scola - 183 próbki z pozytywnym wynikiem testu PCR, wirusa wyhodowano w 124!!! – wynik wydaje się zadowalający dla zwolenników testów PCR, ale tylko pozornie.

Zespół prof. La Scoli zaznaczył, że wszystkie wyhodowane w komórkach wirusy pochodziły z testów, w których zastosowano 13-17 cykli

CEBM Oxford - źródła:

https://www.cebm.net/covid-19/infectious-positive-pcr-test-result-covid-19/

https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2020.08.04.20167932v1

https://www.cebm.net/study/viral-rna-load-as-determined-by-cell-culture-for-sars-cov-2-patients/

https://www.cebm.net/evidence-synthesis/transmission-dynamics-of-covid-19/

Tutaj Pan Roman Pleszyński przetłumaczył najważniejsze wnioski z tych badań: https://www.facebook.com/roman.pleszynski/posts/10159070962336591

W polskich laboratoriach najczęściej stosuje się według tego schematu: "Zgodnie z wynikami walidacji testu cobas SARS-CoV-2 Test zamieszczonymi w instrukcji użytkowania średnia wartość Ct dla próbek dodatnich wynosiła od 33 do 38,5"; przynajmniej take info uzyskałem z kilku;

Nawet dr Fauci stwierdził, że wykonywanie odcięcia PCR powyżej 35 cykli powoduje totalnie niewiarygodne wyniki: https://twitter.com/vegsource/status/1322285840291147776

Krytyczna analiza protokołu Cormana-Drostena, czyli tzw. złotego standardu dla systemu testowania rtPCR podczas tej pandemii. Autorami jest międzynarodowy zespół czołowych naukowców z dziedzin biologii molekularnej, diagnostyki medycznej, epidemiologii i chorób zakaźnych: https://cormandrostenreview.com/report/

Do jakich wałów dochodziło przy procesie peer-review protokołu Cormana-Drostena opisał redaktor naukowy Springer Nature: https://threadreaderapp.com/thread/1346110742924308482.html

Kolejne dowody na oszustwo: https://threadreaderapp.com/thread/1359345102569811969.html

Z kolei praca pt. "Reverse-transcribed SARS-CoV-2 RNA can integrate into the genome of cultured human cells and can be expressed in patient-derived tissues" opublikowana w PNAS jest poważnym wyzwaniem dla całego systemu testowania, ponieważ sugeruje, że w sprzyjających warunkach testy PCR mogą wychwytywać fragmenty RNA nawet u osób, które przeszły COVID-19 np. rok temu:

"Przedstawiamy tutaj dowody na to, że sekwencje SARS-CoV-2 mogą być odwrotnie transkrybowane i integrowane do DNA zakażonych komórek ludzkich w kulturze. Dla dwóch z integrantów odzyskaliśmy odczyty chimeryczne "ludzko-wirusowo-ludzkie" obejmujące powtórzenie bezpośredniego miejsca docelowego (20 lub 13 bp), a miejsce rozpoznania konsensusu endonukleazy LINE1 było obecne na obu końcach DNA gospodarza, które flankowało sekwencje wirusowe". źródło: https://www.pnas.org/content/118/21/e2105968118

Jakie ma to wszystko implikacje w badanie skuteczności szczepionek genetycznych? Nie trzeba być orłem, aby domyśleć się, że ogromne. Wychodzi na to, że jedyne pewne informacje z tych badań, to określanie odpowiedzi immunologicznej, poziomu S-specyficznych przeciwciał wzbudzonych przez szczepienie, ich miano, czy reaktywność odpowiedzi limfocytów T w zakresie CD8+ i CD4+. Cała reszta jest niestety wątpliwa.

No ale wracamy do badań klinicznych szczepionek i bierzmy się za kolejną...

Comirnaty (Pfizer/BioNtech)

Badana grupa: osoby powyżej 12 roku życia; randomizacja warstwowa wg wieku - 12-15 lat, 16-55 lat oraz 56 lat i starsze, z minimum 40% uczestników w warstwie ≥ 56 lat; Z badania wyłączono uczestników z obniżoną odpornością oraz tych co mieli wcześniej kliniczną lub mikrobiologiczną diagnozę COVID-19. Uczestnicy ze stabilnymi chorobami współistniejącymi, które nie wymagają znaczącej zmiany w terapii lub hospitalizacji przed 6 tygodniami od rozpoczęcia badania, zostały włączone do badania; Informacje kliniczne bazują na uczestnikach w wieku 16 lat i starszych; W badaniach wzięło udział 44,000 uczestników, którzy zostali rozdzieleni na grupę, która otrzymała dwie dawki szczepionki mRNA oraz grupę kontrolną/placebo. Dawki były oddzielone między sobą 21 dniami; Badanie skuteczności włącza uczestników, którzy otrzymali drugą dawkę szczepionki między 19-42 dniami po otrzymaniu dawki pierwszej. Większość (93.1%) biorców szczepienia przyjęło drugą dawkę 19-23 dni po dawce pierwszej. Planuje się śledzić stan uczestników do 24 miesięcy po otrzymaniu drugiej dawki. W badaniu klinicznym uczestnicy zobowiązali się do przestrzegania minimum 14-dniowego interwału przed i po podaniu szczepionki na grypę w celu otrzymania placebo lub szczepionki mRNA. Analiza objęła populację 36,621 uczestników w wieku powyżej 12 lat, którzy nie mieli infekcji SARS-CoV-2 przez 7 dni po podaniu drugiej dawki. W tej grupie 134 uczestników było w wieku 16-17 lat (66 w grupie szczepionej i 68 w grupie kontrolnej), a 1,616 uczestników było w wieku 75 lat i starszych (804 w grupie szczepionej i 812 w grupie kontrolnej);

Grupa szczepiona (N=18,198 osób): dwie dawki po 0.3 mL (z czego każda zawiera 30 mikrogramów mRNA wbudowanego w lipidowe nanocząstki; jest to jedno-niciowe mRNA z czapeczką CAP na końcu 5' wyprodukowaną przy wykorzystaniu bezkomórkowej transkrypcji in vitro z korespondujących szablonów DNA, kodujący wiralne białko kolcowe spike (S) wirusa SARS-CoV-2) dostarczone domięśniowo;

Grupa kontrolna/placebo (N=18,325 osób): podana domięśniowo sól fizjologiczna

Infekcja COVID-19 w badaniu została zdeterminowana za pomocą testu RT-PCR i przynajmniej jednego symptomu odpowiadającego COVID-19, czyli przynajmniej jeden symptom z: gorączki, kaszlu, spłycenia oddechu, dreszczy, bólów mięśni, straty smaku i zapachu, bólu gardła, biegunki czy wymiotów; Wystarczy, że będziesz miał srakę i trafi Ci się jeszcze pozytywny test PCR i już będziesz traktowany jako potwierdzony przypadek COVID-19 :)

Wyniki:

Grupa szczepiona:

N = 18,198 osób;

przypadki COVID-19 n (%): 8 (0.043%)

Grupa kontrolna:

N = 18,325 osób

przypadki COVID-19 n (%): 162 (0.88%)

Czas obserwacji: od 27 lipca 2020 do 14 listopada 2020; obserwowano przypadki COVID-19 zaistniałe pomiędzy pierwszą i drugą dawką oraz 1 tydzień po przyjęciu 2 dawki u uczestników;

Spośród wszystkich 36,523 uczestników badania cięższy przebieg COVID-19 zmierzony po pełnym zaszczepieniu zdarzył się zaledwie 4 razy (0.01%). W grupie szczepionej (N=18,198) wystąpił 1 cięższy przypadek choroby (0.005%), a w grupie kontrolnej (N=18,325) wystąpiły 3 cięższe przypadki choroby (0.016%). W związku z tym realnie można przyjąć, że te liczby na tak dużą grupę uczestników są nieistotne, bo wychodzi na to, że szczepionka BNT162b2 chroni przed ciężkim przebiegiem w zakresie 0.01% względem grupy placebo (0.016% - 0.005% = 0.011%). Oznacza to również, że ze wszystkich faz badań w grupie szczepionej 21,712 uczestników nie zainfekowało się wirusem SARS-CoV-2 i nie rozwinęło COVID-19, czyli w 99.96%. Natomiast w grupie placebo nie zainfekowało się i nie zachorowało 21,564 uczestników, czyli 99.25%. Patrząc na to, że wśród tych wszystkich liczb mamy tylko 4 cięższe przebiegi choroby, to procentowo wygląda to jeszcze bardziej nieistotnie. Zatem można też ogłosić wielki sukces placebo w zapobieganiu ciężkiemu przebiegowi COVID-19 (powyżej 99%).

Pfizer/BioNtech BNT162b2 EMA: https://www.ema.europa.eu/en/documents/product-information/comirnaty-epar-product-information_en.pdf

Moderna

Badana grupa: łączna grupa 30,351 uczestników była obserwowana przez 92 dni; z badań zostały wykluczone osoby z obniżoną odpornością lub które przyjmowały immunosupresanty w ciągu 6 miesięcy, a także kobiety w ciąży oraz z historią infekcji SARS-CoV-2; Uczestnicy ze stabilnymi chorobami współistniejącymi zostali włączeni do badań; Szczepionki na grypę mogły zostać podane uczestnikom 14 dni przed lub 14 dni po otrzymaniu dawki szczepionki genetycznej Moderna; Ocena skuteczności szczepionki w badaniach klinicznych objęła 28,207 uczestników, którzy zostali podzieleni na grupę szczepioną (N=14,134) lub placebo (N=14,073); Wiek uczestników oscylował w przedziale 18-94 lata, z czego mediana wyniosła 53 lata; Najwięcej uczestników było w grupie 18-65 lat (10,551 vs 10,521), a najmniej w grupie powyżej 75 lat (630 vs 688); 98% szczepionych otrzymało drugą dawkę 25-35 dni po przyjęciu dawki pierwszej;

Grupa szczepiona (N=14,134 osoby): dwie dawki po 0.5 mL (z czego każda zawiera 100 mikrogramów mRNA wbudowanego w lipidowe nanocząstki SM-102; jest to jedno-niciowe mRNA z czapeczką CAP na końcu 5' wyprodukowaną przy wykorzystaniu bezkomórkowej transkrypcji in vitro z korespondujących szablonów DNA, kodujący wiralne białko kolcowe spike (S) wirusa SARS-CoV-2) dostarczone domięśniowo;

Grupa kontrolna/placebo (N=14,073 osób): podana domięśniowo sól fizjologiczna

Infekcja COVID-19 w badaniu kwalifikowana była na podstawie co najmniej dwóch symptomów spośród: gorączka (≥ 38°C), dreszcze, bóle mięśni, ból głowy, ból gardła, utrata węchu lub smaku LUB uczestnik musi doświadczać co najmniej jednego z symptomów układu oddechowego: kaszel, spłycony oddech lub trudności w oddychaniu LUB kliniczny/radiologiczny dowód zapalenia płuc; Ponadto uczestnik ma robiony co najmniej jeden test RT-PCR, jednym z testów, który został zaakceptowany przez FDA w tzw. dopuszczeniu awaryjnym (Emergency Use Authorisation) do diagnostyki in vitro.

Wyniki:

Grupa szczepiona:

N = 14,134 osób;

przypadki COVID-19 n (%): 11 (0.077%)

Grupa kontrolna:

N = 14,073 osób

przypadki COVID-19 n (%): 185 (1.34%)

Czas obserwacji: 92 dni; obserwowano przypadki COVID-19 zaistniałe pomiędzy pierwszą i drugą dawką oraz 14 dni po przyjęciu 2 dawki u uczestników;

Większość przypadków COVID-19 w badaniu miało przebieg łagodny. W grupie szczepionej nie zdarzył się żaden ciężki przypadek infekcji, natomiast w grupie placebo zdarzyło się 30 cięższych przypadków infekcji (0.21%), z tymże spośród nich tylko 9 było hospitalizowanych (0.06%), a jedynie 2 zostały przyjęte na oddział intensywnej terapii (0.014%). Większość z tych cięższych przebiegów spełniło tylko jedno kryterium skali ciężkości choroby (spadek saturacji SpO2); Oznacza to, że rzeczywista skuteczność szczepionki w zapobieganiu cięższemu przebiegowi choroby to 0.15% w umiarkowanie ciężkim przebiegu w porównaniu z grupą placebo oraz dla ciężkiego przebiegu z hospitalizacją na poziomie 0.06%. Oznacza to również, że na wszystkich uczestników badań klinicznych szczepionki mRNA-1273 w grupie szczepionej 15,199 uczestników (99.92%) nie zainfekowało się wirusem SARS-CoV-2 oraz nie rozwinęło COVID-19, a w grupie placebo nie zainfekowało się wirusem, ani nie rozwinęło choroby 15,025 uczestników (98.78%).

Moderna mRNA-1273 EMA: https://www.ema.europa.eu/en/documents/product-information/covid-19-vaccine-moderna-epar-product-information_en.pdf

Jeszcze szybko sprawdźmy szczepionkę Janssen (Ad26.COV2-S) nie wchodząc już w szczegóły. Jako placebo zastosowano roztwór soli fizjologicznej.

Wyniki:

Grupa szczepiona:

N = 19,630 osób;

przypadki COVID-19 n (%): 116 (0.59%)

Grupa kontrolna:

N = 19,691 osób

przypadki COVID-19 n (%): 348 (1.76%)

Czas obserwacji: 14 i 28 dni po szczepieniu;

W grupie szczepionej zdarzyło się 14 cięższych przebiegów COVID-19 (0.07%), a w grupie kontrolnej było ich 60 (0.30%). Spośród tych przypadków 2 wymagały hospitalizacji w grupie szczepionej (0.01%), a 6 w grupie kontrolnej (0.03%). Większość cięższych przebiegów spełniła tylko jedno kryterium ciężkości choroby (spadek saturacji SpO2). Powyżej 14 dni od szczepienia 2 vs 8 potwierdzonych testem PCR przypadków COVID-19 wymagało hospitalizacji, z czego jeden przypadek w grupie placebo (0.005%) wymagał intensywnej terapii i wentylacji mechanicznej. 

Janssen (Ad26.COV2-S) EMA: https://www.ema.europa.eu/en/documents/product-information/covid-19-vaccine-janssen-epar-product-information_en.pdf

Podsumowując i patrząc na surowe liczby, nie robią one zbyt dużego wrażenia. Zaczynam powątpiewać czy aby na pewno spełniają one wymóg większych korzyści do ryzyka. W tym wpisie zająłem się tylko analizą skuteczności szczepionek. Należałoby osobno zająć się skutkami ubocznymi i wyliczyć czy przypadkiem nie będą to większe liczby niż ryzyko ciężkiego przebiegu COVID-19 z hospitalizacją, które jak wynika z danych z tych badań, zdarzało się bardzo rzadko. Dlatego też licząc faktyczną skuteczność szczepionek należałoby policzyć absolutną redukcję ryzyka, a nie relatywną. Jeśli policzymy dla tych szczepionek wskaźnik AAR (Absolute Risk Reduction - absolutna redukcja ryzyka) dla COVID-19, wyjdą nam znacznie niższe liczby, które będą prawdopodobnie realnym wpływem tych kampanii szczepień na kliniczny obraz pandemii. Zatem przykładowo dla szczepionki Pfizer/BioNtech absolutna redukcja ryzyka to zaledwie 0.7%, natomiast dla Moderny to 1.1%. Dlatego prof. McCullough mówił, że kiedy przeczytał wszystkie dane z badań klinicznych tych nowych szczepień, zrozumiał że ich wpływ na przebieg pandemii raczej nie będzie wyższy niż 1%. W tej pracy naukowej, która krytycznie spogląda na dane z tych badań klinicznych można poczytać o tym więcej, a także samemu wyliczyć sobie to ze wzorów: https://www.mdpi.com/1648-9144/57/3/199/htm

Co natomiast wynika z tych wszystkich badań klinicznych? Przede wszystkim, że te szczepienia nie będą miały tak dużego wpływu na pandemię. Największą rolę w spadkach będzie odgrywać sezonowość, naturalna odporność niespecyficzna, naturalna odporność krzyżowa oraz odpowiednie protokoły leczenia wczesnego i szpitalnego. Ponadto badania te pokazały, że COVID-19 nie jest tak straszliwą chorobą, jak malują nam ją media. Aż dziwne, że tak mało osób analizujących te dane, o tym mówi, podniecając się tymi szczepionkami, a nie sprawą najważniejszą. Mianowicie na te wszystkie dziesiątki tysięcy uczestników, zdarzało się bardzo mało przypadków COVID-19, z czego przypadki faktycznie wymagające hospitalizacji były marginalne/minimalne. Mimo, że tak naprawdę nie wiadomo czy to był właściwie SARS-CoV-2, czy jednak inny wirus grypowy lub grypopochodny dający podobne objawy, przy jednoczesnym pozytywnym wyniku testu RT-PCR. Z tych badań klinicznych mamy bowiem dane łącznie 114,519 ludzi (100%); Spośród nich wszystkich na podstawie co najmniej jednego lub w porywach dwóch symptomów oraz zazwyczaj pojedynczego testu RT-PCR wykryto 1048 przypadków uznanych za COVID-19 (0.91%) z czego zaledwie 31 wymagało hospitalizacji (0.027% na ogół); Spośród tych 31 hospitalizacji 4 przypadki wymagały intensywnej terapii (0.003%), zdarzył się 1 zgon (0,0008%) oraz 1 osoba wymagała wentylacji mechanicznej. Licząc taki uproszczony IFR dla tych 1048 przypadków wyjdzie nam 0.09%. Oczywiście trzeba wziąć pod uwagę, że około połowa z tych wszystkich ludzi została zaszczepiona. Możemy policzyć to wszystko tak samo sumując grupy szczepione i grupy kontrolne:

 

Skumulowane dane dla grupy szczepionej:

N= 57,220 ludzi (100%)

liczba przypadków zakwalifikowanych jako COVID-19: 199 (0.34%)

cięższy przebieg: 15 (0.026% na ogół; 7.53% na 199 przypadków)

hospitalizacje: 2 (0.0034% na ogół; 1% na 199 przypadków)

intensywna terapia: 0

zgony: 0

liczba osób które nie zachorowały: 57,021 (99.65%)

liczba osób które nie miały cięższego przebiegu choroby: 57,205 (99.97%)

liczba osób które nie musiały być hospitalizowane: 57,218 (99.99%)

 

Skumulowane dane dla grupy placebo:

N= 57,299 ludzi (100%);

liczba przypadków zakwalifikowanych jako COVID-19: 849 (1.48%)

cięższy przebieg: 34 (0.059% na ogół; 4% na 849 przypadków)

hospitalizacje: 31 (0.054% na ogół; 3.65% na 849 przypadków)

intensywna terapia: 4 (0.006% na ogół; 0.47% na 849 przypadków)

zgony: 1 (0.0017% na ogół; 0.11% na 849 przypadków)

liczba osób które nie zachorowały: 56,450 (98.51%)

liczba osób które nie miały cięższego przebiegu choroby: 57,265 (99.94%)

liczba osób które nie musiały być hospitalizowane: 57,268 (99.94%)

liczba osób które nie trafiły na intensywną terapię: 57,295 (99.99%)

Nie wiem jak dla Was, ale dla mnie to są świetne liczby. Aż strach pomyśleć co by było gdyby tak nie blokowano i oczerniano skutecznych leków na COVID-19. Gdyby wdrożono skuteczne protokoły leczenia wczesnego, ambulatoryjnego oraz szpitalnego, które zostały opracowane przez wybitnych naukowców oraz lekarzy, to pewnie wcale nie potrzebowalibyśmy ani lockdownów, masek ani szczepionek. No i chyba tutaj jest też odpowiedź dlaczego tak zajadle atakowano skuteczne leki, dlaczego atakowano lekarzy i naukowców, którzy opracowali protokoły leczenia COVID-19 i dlaczego nie zwołano żadnych oficjalnych debat naukowych, gdzie przed całym światem mogliby się tacy czołowi naukowcy i lekarze wypowiedzieć/skonfrontować z tzw. elitą naukową, która jest odpowiedzialna za ten bałagan jaki mamy.

Jak widać z badań klinicznych szczepionek, a także badań IFR na populacjach, nasza naturalna odporność jest najlepsza w radzeniu sobie z tym wirusem. John Ioannidis miał rację od początku. Śmiertelność rzeczywista SARS-CoV-2 plasuje się nieznacznie powyżej sezonowej grypy. Według najnowszych danych IFR na ogół populacji wynosi ~0,15%; źródło: https://onlinelibrary.wiley.com/doi/full/10.1111/eci.13554

Immunologia i COVID-19:

Jeśli chodzi o dane immunologiczne jakie do nas spływają, również widać, że ochrona naturalnej odporności jest najlepsza. Oto literatura do przejrzenia:

"Immunological memory to SARS-CoV-2 assessed for up to 8 months after infection"; opublikowana w Science; źródło: https://science.sciencemag.org/content/371/6529/eabf4063

Wnioski: Substantial immune memory is generated after COVID-19, involving all four major types of immune memory. About 95% of subjects retained immune memory at ~6 months after infection. Circulating antibody titers were not predictive of T cell memory. Thus, simple serological tests for SARS-CoV-2 antibodies do not reflect the richness and durability of immune memory to SARS-CoV-2. This work expands our understanding of immune memory in humans. These results have implications for protective immunity against SARS-CoV-2 and recurrent COVID-19;

w skrócie: u 95% obiektów obserwuje się trwałą odporność przez około 6 miesięcy; poza tym krążące przeciwciała nie są żadnym konkretnym wyznacznikiem odporności, ponieważ mamy jeszcze pamięć immunologiczną, limfocyty T, CD4+, CD8+, B.

"Adaptive immunity to SARS-CoV-2 and COVID-19"; opublikowana w Cell; źródło: https://www.cell.com/cell/fulltext/S0092-8674(21)00007-6

Wnioski: The adaptive immune system is important for control of most viral infections. The three fundamental components of the adaptive immune system are B cells (the source of antibodies), CD4+ T cells, and CD8+ T cells. The armamentarium of B cells, CD4+ T cells, and CD8+ T cells has differing roles in different viral infections and in vaccines, and thus it is critical to directly study adaptive immunity to SARS-CoV-2 to understand COVID-19. Knowledge is now available on relationships between antigen-specific immune responses and SARS-CoV-2 infection. Although more studies are needed, a picture has begun to emerge that reveals that CD4+ T cells, CD8+ T cells, and neutralizing antibodies all contribute to control of SARS-CoV-2 in both non-hospitalized and hospitalized cases of COVID-19. The specific functions and kinetics of these adaptive immune responses are discussed, as well as their interplay with innate immunity and implications for COVID-19 vaccines and immune memory against re-infection.

"Pre-pandemic SARS-CoV-2 potential natural immunity among population of the Democratic Republic of Congo"; preprint w medRxiv; źródło: https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.04.28.21256243v1

Wnioski: In conclusion, our data showed that the study population has been potentially exposed to a SARS-CoV-2-like virus antigen before the pandemic in the Central African sub-region. Therefore, it is quite legitimate to think that this prior immunity may be protective and responsible for the observed low prevalence of COVID-19. Moreover, we can assume that this not yet identified SARS-CoV-2-like could be associated to a chiropteran species in close contact with the studied population. In order to confirm the presence of SARS-CoV-2-like virus antibodies and ultimately identify the neutralizing potential for the detected antibodies, our study is underway in other African and Asian countries, where the COVID-19 prevalence is limited.

"SARS-CoV-2-derived peptides define heterologous and COVID-19-induced T cell recognition"; opublikowana w Nature; źródło: https://www.nature.com/articles/s41590-020-00808-x

Wnioski: Cross-reactive SARS-CoV-2 peptides revealed pre-existing T cell responses in 81% of unexposed individuals and validated similarity with common cold coronaviruses, providing a functional basis for heterologous immunity in SARS-CoV-2 infection. Diversity of SARS-CoV-2 T cell responses was associated with mild symptoms of COVID-19, providing evidence that immunity requires recognition of multiple epitopes. Together, the proposed SARS-CoV-2 T cell epitopes enable identification of heterologous and post-infectious T cell immunity and facilitate development of diagnostic, preventive and therapeutic measures for COVID-19. In our study we identified and characterized the exact T cell epitopes that govern SARS-CoV-2 cross-reactivity and proved similarity to human common cold coronaviruses regarding individual peptide sequences, physiochemical and HLA-binding properties. Notably, we detected SARS-CoV-2 cross-reactive T cells in 81% of unexposed individuals after a 12-d pre-stimulation. Furthermore, evidence was provided for a lower recognition frequency of cross-reactive HLA-DR EC in hospitalized patients compared to donors with mild COVID-19 course, which might suggest a lack of pre-existing SARS-CoV-2 T cells in severely ill patients;

w skrócie: większość ludzi ma odporność krzyżową; nawet u 81% ludzi, którzy nie zetknęli się z SARS-CoV-2 wykazano silną reaktywność limfocytów T dzięki odporności krzyżowej nabytej przez kontakty z innymi koronawirusami oraz wirusami grypopochodnymi;

"Impact of vaccination on SARS-CoV-2 cases in the community: a population-based study using the UK’s COVID-19 Infection Survey"; praca sygnowana prestiżowym Oxford University; lada dzień powinna zostać opublikowana; póki co dostępna jako preprint na medRxiv; źródło: https://www.medrxiv.org/content/10.1101/2021.04.22.21255913v1

Rezultaty: Odds of new SARS-CoV-2 infection were reduced 65% (95% CI 60 to 70%; P<0.001) in those ≥21 days since first vaccination with no second dose versus unvaccinated individuals without evidence of prior infection (RT-PCR or antibody). In those vaccinated, the largest reduction in odds was seen post second dose (70%, 95% CI 62 to 77%; P<0.001).There was no evidence that these benefits varied between Oxford-AstraZeneca and Pfizer-BioNTech vaccines (P>0.9).There was no evidence of a difference in odds of new SARS-CoV-2 infection for individuals having received two vaccine doses and with evidence of prior infection but not vaccinated (P=0.89). Vaccination had a greater impact on reducing SARS-CoV-2 infections with evidence of high viral shedding Ct<30 (88% reduction after two doses; 95% CI 80 to 93%; P<0.001) and with self-reported symptoms (90% reduction after two doses; 95% CI 82 to 94%; P<0.001); effects were similar for different gene positivity patterns;

w skrócie: naturalna odporność rządzi;  proszę spojrzeć na te liczby z powyższego badania; Nowe infekcje SARS-CoV-2 zostały zredukowane o 65% u zaszczepionych vs 70% u nie zaszczepionych w ciągu ≥21 dni od pierwszego szczepienia bez drugiej dawki kontra niezaszczepieni, którzy nie mieli udowodnionej infekcji (RT-PCR i przeciwciała); U zaszczepionych największa redukcja była widoczna po drugiej dawce 70% vs 77% u niezaszczepionych; Nie ma dowodów na różnice w prawdopodobieństwie nowej infekcji SARS-CoV-2 w pełni zaszczepionych ludziach w porównaniu do osób z dowodami na wcześniejsze zakażenie, ale nie zaszczepionych; Szczepienia miały wpływ na redukcję infekcji o wysokim rozsiewie wirusa 88% po dwóch dawkach vs 93% u niezaszczepionych oraz z samodzielnie raportowanymi symptomami (90% redukcja po dwóch dawkach vs 94% u niezaszczepionych).

Badanie przeprowadzone w klinice uniwersyteckiej w Innsbrucku prowadzi do wniosku, że osoby, które wyleczyły się z korony, wykazują stabilną długotrwałą odporność. Wyniki są zgodne z międzynarodowymi ustaleniami. Co więcej, nie ma potrzeby martwić się o powtarzające się infekcje, mutacje lub przenoszenie przez układ odpornościowy - wyjaśnił dyrektor badania Florian Deisenhammer w wywiadzie dla APA. źródło: https://www.tt.com/artikel/30766954/innsbrucker-antikoerperstudie-belegt-konstante-stabile-immunitaet

Podsumuję to wszystko tylko jednym zdaniem. Według mnie ostatecznie foliarzami okażą się ci, co najwięcej wyzywali innych od foliarzy.

niedziela, 9 maja 2021

Istnieją skuteczne leki na Covid-19: Przegląd badań klinicznych

 autor: Jakub Babicki


Post został pierwotnie skasowany na Facebooku, a ja zostałem pozbawiony możliwości publikowania na tym serwisie społecznościowym.

Nic mnie już nie zdziwi w tej pandemii. Ilość manipulacji, naciągania statystyk, oczerniania świetnych naukowców, torpedowanie jakichkolwiek doniesień o skutecznych metodach leczenia i wiele wiele innych kwestii, wystawiło już laurkę tego globalnego wydarzenia. Nauki medyczne zostały wystawione na pośmiewisko. Mamy sytuację, gdzie nominowany do nagrody Nobla lekarz, dzięki któremu udało się wyleczyć dziesiątki tysięcy pacjentów, jest nadal cenzurowany w mediach społecznościowych i ośmieszany w prasie za to, że informował o sposobach leczenia Covid-19. Cenzura i armie fact-checkerów rzucające się na niemal wszystkie doniesienia o skutecznych lekach covidowych zostały wymierzone w setki, jeśli nie tysiące szanowanych naukowców i lekarzy. Kiedy przeglądałem faktyczne dane kliniczne, oglądałem webinary i konferencje naukowe, to między przedstawianymi tam danymi i wiedzą, a tym czym karmiły ludzi media i krzykliwe nagłówki, to było jak balansowanie między kompletnie różnymi światami. Ilość rzetelnych danych przekazywanych przez media oraz jedno-narracyjnych ekspertów pasujących do dominującej narracji, była zatrważająco niska. Goryczy dopełniało brak jakichkolwiek oficjalnych debat naukowych, gdzie czołowi badacze i lekarze o odmiennych poglądach mogliby dyskutować ze sobą i ustalić jakieś konkrety. To chyba ważne jeśli mamy globalną sytuację i ponoć tak poważną jak pandemia. Nie mogę się pozbyć wrażenia, że brak takich debat naukowych jest podyktowany tym, że jedna strona po prostu boi się starcia na argumenty i dane ze stroną drugą, do której należą wybitni naukowcy. Jak wspomniałem to jest wystawienie medycyny na pośmiewisko. Mogę się domyślać jakie są tego przyczyny. Dowodów jest już wystarczająca ilość, ale teraz nie będziemy się tym zajmować. Wspomnę tylko, że jeśli od początku narracja skupiałaby się faktycznie na skutecznych protokołach leczenia i lekach, to przepchnięcie awaryjnego i eksperymentalnego dopuszczenia masowych szczepień genetycznych na ludziach byłoby bardzo trudne.

WHO, CDC, FDA, ECDC i EMA powinny już dawno zorganizować debatę naukową, która byłaby transmitowana w mediach i internecie na żywo, gdzie naukowcy oraz lekarze o odmiennych poglądach starliby się ze sobą na argumenty, dane naukowe i wiedzę. Mielibyśmy czarno na białym co z czego wynika, publikacje naukowe i metodologie byłyby rozłożone na czynniki pierwsze i prześwietlone. Dyskusje dotyczyłyby lockdownów, leczenia, masek, masowych kampanii szczepień i wszelkich innych konsekwencji ludzkiej ingerencji w trajektorię pandemii. Dzięki temu ludzie mogliby obserwować w czasie rzeczywistym proces podejmowania decyzji, myślenia i przede wszystkim co z czego wynika i dlaczego tak, a nie inaczej. Byłaby możliwość wypracowania prawdziwego konsensusu, a przede wszystkim byłoby bardziej widoczne która ze stron ma za sobą więcej rozsądku, naukowej uczciwości i mądrości. To, że nie zorganizowano takich debat i pozwolono na niszczenie ludziom nauki wizerunków, oczernianie ich, na wojny naukowe za pośrednictwem fact-checkerów, prasy, czy twittera, uważam za kolejne pośmiewisko z nauki. Brak uczciwych i dobrze zorganizowanych, oficjalnych debat spowodował tak duży chaos w danych, szkody na niewyobrażalną skalę przez pochopne szastanie obostrzeniami i innymi interwencjami, a także dał paliwo do tworzenia wielu nieprawdziwych informacji i rozprzestrzenianie się ich.

Oto fragment przesłuchania w Senacie prof. Petera McCullough'a, jednego z najwspanialszych naukowców jakich znam: https://www.youtube.com/watch?v=w3PDmKS0Ak4

Uważa się go za najczęściej cytowanego i publikowanego lekarza/profesora medycyny na świecie w swojej dziedzinie. Kiedy przed laty uczyłem się fitoterapii i fitofarmakologii układu krążenia i musiałem poznać niuanse funkcjonowania systemu sercowo-naczyniowego, enzymów angiotensynowych i receptorów angiotensyny, farmakokinetyki leków kardiologicznych i wielu innych kwestii, to publikacje prof. McCullough'a były złotym standardem, najlepszą dostępną literaturą, którą cechowała zawsze: rzetelność i profesjonalizm najwyższej próby; Sięgając po jego publikacje mogłem być pewny najwyższego poziomu wiedzy, jak w przypadku czytania wybitnych polskich kardiologów np. prof. zw. dr hab. Leszka Gieca, którego książka "Choroba niedokrwienna serca" jest do dziś dla mnie jedną z najważniejszych pozycji jakie w życiu czytałem; Cenię bardzo kardiologów, ponieważ operują oni na poziomie precyzji w działaniu i formułowaniu wniosków, często nieosiągalnej dla innych. Dlatego tym bardziej ucieszyłem się, że prof. McCullough tak bardzo zaangażował się w leczenie Covid-19 i jest teraz kluczową postacią na tym polu na świecie. Jego praca uratowała już wiele istnień. W skrócie prof. McCullough opowiada o cenzurowaniu skutecznych metod leczenia Covid-19 i że wdrożenie tych metod mogło uratować około 85% wszystkich chorych na Covid-19 przed hospitalizacją i zgonem. Powtórzę raz jeszcze: 85% !!!

Dla tych co również lubią kopać w strumieniach danych, modelach statystycznych i danych klinicznych oraz interesują się lekami przeciwwirusowymi, szczególnie w kontekście pandemii Covid-19, zamieszczam ten oto przegląd badań klinicznych wybranych leków przeciwwirusowych w kontekście leczenia Covid-19:

Iwermektyna - popularny lek przeciwpasożytniczy, okazał się bardzo pomocny, szczególnie w krajach biedniejszych; Jej stosowanie przy Covid poparł współodkrywca leku i laureat nagrody Nobla z medycyny - prof. Satoshi Omura; stosowana przez wielu lekarzy na całym świecie z dobrymi rezultatami; 52 triale kliniczne przeprowadzone przez 426 naukowców na 17,557 pacjentach:

https://c19ivermectin.com/

https://ivmmeta.com/


 

Osiągnięto:

Korzystny efekt na poziomie 85% w 14 badaniach w obszarze zapobiegania chorobie - RR 0.15 (0.09-0.25)

Poprawę stanu zdrowia na poziomie 81% w 18 badaniach w obszarze wczesnego leczenia - RR 0.19 (0.09-0.39)

Korzystny efekt na poziomie 43% w 20 badaniach w obszarze późnego leczenia - RR 0.57 (0.44-0.73)

Poprawę na poziomie 76% we wskaźnikach śmiertelności z 18 badań - RR 0.24 (0.14-0.42)

Korzystny efekt na poziomie 64% w 27 randomizowanych badaniach klinicznych - RR 0.36 (0.24-0.52)

Kolejna recenzja danych klinicznych dotyczących skuteczności iwermektyny w leczeniu Covid-19: https://journals.lww.com/americantherapeutics/Fulltext/2021/00000/Review_of_the_Emerging_Evidence_Demonstrating_the.4.aspx

 

Konkluzje:

Meta-analizy oparte na 18 randomizowanych, kontrolowanych badaniach iwermektyny w leczeniu COVID-19 wykazały duże, istotne statystycznie zmniejszenie śmiertelności, czasu potrzebnego do ustąpienia objawów klinicznych i czasu potrzebnego do oczyszczenia organizmu z wirusa. Ponadto wyniki wielu kontrolowanych badań profilaktycznych wskazują na znaczne zmniejszenie ryzyka zarażenia COVID-19 przy regularnym stosowaniu iwermektyny. Wreszcie, liczne przykłady kampanii dystrybucji iwermektyny doprowadziły do szybkiego spadku zachorowalności i śmiertelności w całej populacji. Wskazuje to, że zidentyfikowano doustny środek skuteczny we wszystkich fazach COVID-19.

---

HCQ (Hydroksychlorochina) - słynny lek przeciwmalaryczny i przeciwwirusowy; HCQ i CQ (chlorochina) dały się poznać również jako potężne inhibitory wektorów wirulencji SARS-CoV1; efekt inhibicji był obserwowany zarówno przed jak i po ekspozycji na wirusa; lek w koncentracji już 10 uM całkowicie demolował wirusa SARS; w przypadku SARS-CoV2 i Covid-19 szczególnie we wczesnym leczeniu okazywała się obiecująca; jest to lek powstały na bazie chininy, naturalnego związku, który pochodzi z kory chinowca (Cinchona L.) z rodziny marzanowatych; swego czasu wyciągałem chininę z surowca zielarskiego i eksperymentowałem z jej właściwościami przeciwzapalnymi, przeciwbólowymi i przeciwwirusowymi; mam sentyment do tego leku, ponieważ kiedyś pracując w lasach deszczowych Amazonii w regionach zagrożonych malarią chlorochina w kilka dni zniosła symptomy rozwijającej się malarii, kiedy podczas pracy w terenie pokąsały mnie niemiłosiernie komary i po powrocie z dżungli do Iquitos zacząłem przejawiać typowe symptomy; na szczęście wiedząc o właściwościach CQ miałem ją przy sobie w postaci tabletek, które zacząłem zażywać 2x dziennie przez kilka dni i wszelkie objawy się cofnęły; przegląd badań obejmuje 237 triali klinicznych przeprowadzonych przez 3764 naukowców na 363,648 pacjentach:

https://c19hcq.com/

https://hcqmeta.com/



 

Osiągnięto:

Poprawę stanu zdrowia na poziomie 65% w 26 badaniach w obszarze wczesnego leczenia - RR 0.35 (0.25-0.50)

Poprawę na poziomie 72% we wskaźnikach śmiertelności w 11 badaniach w obszarze wczesnego leczenia - RR 0.28 (0.18-0.43)

Korzystny efekt na poziomie 49% w 6 randomizowanych badaniach klinicznych w obszarze wczesnego leczenia - RR 0.51 (0.32-0.82)

Poprawę na poziomie 23% w 160 badaniach w obszarze późnego leczenia - RR 0.77 (0.72-0.83)

Korzystny efekt na poziomie 29% w 31 randomizowanych próbach klinicznych - RR 0.71 (0.57-0.89)

Pathophysiologic Basis and Clinical Rationale for Early Ambulatory Treatment of COVID-19: https://www.youtube.com/watch?v=kL1Tna3oXzE

 

---

PX (Proxalutamid) - niesteroidowy lek antyandrogenowy typu NSAA; wysoko-selektywny agonista receptora AR; obiecujący lek, ale potrzeba więcej badań:

https://c19proxalutamide.com/

https://c19proxalutamide.com/xmeta.html

---

FLV (Fluwoksamina) - silny i selektywny inhibitor wychwytu zwrotnego serotoniny, antydepresant z grupy SSRI, silny agonista receptora sigma; wstępne dane obiecujące, ale mała ilość triali; jednak skoro leki tego typu zdają się działać korzystnie, to ciekawe jak zadziałałyby inne selektywne inhibitory wychwytu zwrotnego serotoniny jak escitalompram i przede wszystkim psylocybina; niestety szanse na badania tego związku są raczej minimalne; tymczasem mamy 2 triale kliniczne przeprowadzone przez 13 naukowców na 277 pacjentach:

https://c19fluvoxamine.com/

https://c19fluvoxamine.com/fmeta.html

---

Witamina D - niezwykle istotny hormon, który w dużej mierze odpowiada za homeostazę całego organizmu, zdrowe płuca, kości, mózg, serce i właściwie większość organów; jej niedobory wiążą się z osłabieniem odporności, podatnością na infekcje wirusowe i skłonnością do cięższego ich przechodzenia wraz z większą szansą na powikłania; wielu lekarzy i naukowców postulowało, że jej niedobory wiążą się z ciężkim przebiegiem Covid-19, natomiast jej odpowiedni poziom znacząco zmniejsza szanse na ciężki przebieg; w przypadku covid-19 mamy 74 badania przeprowadzone przez 644 naukowców na 34,727 pacjentach, z czego 22 to triale kliniczne:

https://c19vitamind.com/

https://vdmeta.com/

Osiągnięto:

Korzystny efekt terapeutyczny na poziomie 51% w 22 badaniach w obszarze leczenia - RR 0.49 (0.39-0.63)

Poprawę na poziomie 53% w 52 badaniach w obszarze profilaktyki - RR 0.47 (0.40-0.55)

Poprawę na poziomie 62% we wskaźnikach śmiertelności w rezultatach 13 badań - RR 0.38 (0.25-0.59)

Zalecenia ponad 200 naukowców i lekarzy w kwestii dawkowania witaminy D w kontekście Covid-19: https://vitamindforall.org/letter.html

---

PVP-I (Jodopowidon) - rozpuszczalny w wodzie kompleks jodu z poliwinylopirolidonem w różnych stężeniach; jest to środek bakteriobójczy (gronkowce, paciorkowce, prątki) oraz pierwotniakobójczy, przeciwgrzybiczy i przeciwwirusowy; wykazał obiecujące działanie w Covid-19; 4 triale kliniczne przeprowadzone przez 44 naukowców na 1,994 pacjentach:

https://c19pvpi.com/

https://c19pvpi.com/pmeta.html

---

REGN-COV2 (Casirivimab/imdevimab) - eksperymentalny lek opierający się o przeciwciała monoklonalne, których celem jest przeciwdziałanie zakażeniu SARS-CoV2. Podanie dwóch przeciwciał jednocześnie zostało opracowane, aby przeciwdziałać ucieczce wirusa spod presji immunologicznej i tym samym przeciwdziałanie selekcji mutacji i oporności wirusa na leczenie; mamy tutaj 4 triale kliniczne przeprowadzone przez 4 naukowców na 4,793 pacjentach:

https://c19regn.com/

https://c19regn.com/rmeta.html

 ---

Kolchicyna - jest to bardzo silny lek z grupy alkaloidów; substancja czynna oryginalnie występuje w roślinie o nazwie zimowit jesienny (Colchicum autumnale); jest to ciekawa substancja do eksperymentów biologicznych bowiem hamuje mitozę w metafazie, może powodować rozpad szkieletów mikrotubularnych, hamuje wrzeciono kariokinetyczne; można dzięki niej łatwo uzyskać rośliny poliploidalne; jest skutecznym lekiem w dnie moczanowej oraz stosowany jako NLPZ w zapaleniu osierdzia; niestety lek ten jest bardzo toksyczny i wymaga ścisłej i profesjonalnej kontroli lekarskiej; w kontekście Covid-19 wyraźnie obniżała częstotliwość ciężkiego przebiegu choroby, a także wskaźnik śmiertelności; 9 triali klinicznych przeprowadzonych przez 182 naukowców na 5,719 pacjentach:

https://c19colchicine.com/

https://c19colchicine.com/ometa.html

 ---

Budezonid - wziewny steryd stosowany w leczeniu astmy oskrzelowej o różnym natężeniu i stopniu; ma działanie przeciwzapalne, rozszerzające drzewo oskrzelowe, zmniejszające stan zapalny w oskrzelach; zmniejsza obrzęki oskrzeli i błon śluzowych dróg oddechowych; badania na dużych grupach pacjentów pokazały wyraźny efekt na korzyść substancji względem grup kontrolnych w Covid-19; 2 triale kliniczne przeprowadzone przez 48 naukowców na 1,806 pacjentach:

https://c19budesonide.com/

https://c19budesonide.com/umeta.html

---

Cynk (Zn) - pierwiastek chemiczny z grupy cynkowców; ważny związek przeciwzapalny, bakteriobójczy oraz hamujący koronawirusy; w przypadku Covid-19 dał pozytywne rezultaty 42% poprawę we wczesnym leczeniu, 36% poprawy w późnym leczeniu; we wczesnym leczeniu właściwa podaż cynku wiązała się nawet z 79% poprawą obrazu klinicznego; łącznie mamy odnośnie Covid-19 i cynku 10 badań przeprowadzonych przez 96 naukowców na 6,913 pacjentach:

https://c19zinc.com/

https://c19zinc.com/zmeta.html

---

Witamina C - myślę, że nie trzeba opisywać tej klasycznej witaminki; ważny element wsparcia odporności i skracania czasu infekcji wirusowych; w kontekście Covid-19 odpowiednia podaż witaminy C wiązała się ze statystycznie znaczącym efektem na korzyść witaminy C we wczesnym leczeniu, późnym leczeniu oraz 25% poprawą względem wskaźników śmiertelności; wszystkie zależności można przejrzeć w linku poniżej; 8 badań przeprowadzonych przez 96 naukowców na 1,168 pacjentach; 5 triali klinicznych:

https://c19vitaminc.com/

https://c19vitaminc.com/cmeta.html

---

 

Odpowiednie połączenie tych różnych leków potrafi podbić medianę skuteczności leczenia nawet powyżej 90%. Zajmuje się tym i koordynuje zespoły lekarskie stosujące takie sposoby leczenia Covid-19 jeden z najbardziej szanowanych profesorów medycyny na świecie, wspomniany już przeze mnie - Peter A. McCullough. Dr Peter McCullough, MD jest internistą i kardiologiem, jednocześnie profesorem medycyny w Texas A&M University Health Sciences Center. Jest uznawany za najczęściej publikowaną osobę w historii w swojej dziedzinie i redaktorem dwóch głównych czasopism medycznych.

Jego publikacje w temacie wielolekowego podejścia do leczenia zespołu Covid-19 przeszły bardzo twardy proces peer-review:

https://www.amjmed.com/article/S0002-9343(20)30673-2/fulltext

https://rcm.imrpress.com/article/2020/2153-8174/RCM2020264.shtml

Oto lista ponad 815 publikacji naukowych tego autora: https://www.researchgate.net/scientific-contributions/Peter-A-McCullough-38989664

A to lista jego publikacji związanych z Covid-19: https://covid19.elsevierpure.com/en/persons/peter-a-mccullough/publications/



 ---

Mamy też wieści z naszego podwórka:

W oczekiwaniu na zatwierdzenie jest publikacja Włodzimierza Bodnara w kwestii zastosowania chlorowodorku amantadyny u pacjentów z Covid-19 wraz z innymi autorami m.in. Gonzalo Aranda-Abreu, profesorem neurobiologii, biologii molekularnej i genetyki z Meksyku, który ma na swoim koncie publikacje w temacie amantadyny i Covid-19. W tej chwili można już przeczytać preprint pracy. Wnioski ciekawe. Próbką badawczą zostali objęci pacjenci z ciężkim przebiegiem Covid (z rozwiniętym zapaleniem płuc) oraz z grup wysokiego ryzyka (choroby współistniejące), skuteczność amantadyny na tej próbce wyniosła 93%.

Results: The mean age of the patients was 55.9 years (SD=15), and most patients were male (60%). Despite the majority of patients 64% (n=35) suffering from comorbidities and 53% (n=29) of patients having been diagnosed with pneumonia, none of them died, and only four had required hospitalization in the course of COVID-19. Clinical stabilization was achieved in 91% (n=50) of patients within 48 hours after the first dose of amantadine with further improvement; additionally, all patients experienced remission of COVID-19. In total, 93%

https://www.researchsquare.com/article/rs-493154/v1

Czekamy na wyniki badań na większych próbkach pacjentów. Po samych znajomych i rodzinie, którzy używali amantadyny zgodnie z wytycznymi zamieszczonymi na stronie Przychodni dr Bodnara, widziałem dość wysoki poziom skuteczności - bardzo szybkie i konkretne działanie, powrót do zdrowia w przeciągu kilku dni nawet u osób starszych z chorobami współistniejącymi. Możliwe, że w części przypadków była to po prostu grypa typu A, pomimo pozytywnego testu rtPCR. Z racji tego, że możemy mieć obecnie ukrytą epidemię grypy zaostrzoną przez presję immunologiczną narzuconą przez lockdowny (nie wiemy, bo szukamy tylko covid), to użycie amantadyny mogło uratować wiele ludzi od hospitalizacji i powikłań.

---

NATURALNE METODY WALKI Z COVID-19

Jeśli chodzi o naturalne sposoby walki z Covid-19 to jest sporo opcji. Z racji tego, że mamy do czynienia z wirusem atakującym drogi oddechowe, a także naczynia krwionośne, to sprawdzą się surowce roślinne, które do tej pory używaliśmy w infekcjach wirusowych górnych i dolnych dróg oddechowych. Do takich surowców zalicza się m.in. kwiat i owoc czarnego bzu, ziele nawłoci, ziele glistnika, kwiat lipy, liść dziewanny, ziele przetacznika, ziele podagrycznika, kora chinowca, liść babki, ziele miodunki, ziele czubrycy, ziele tymianku, korzeń lukrecji oraz wiele innych. Ważne będą też surowce działające antykoagulacyjnie/przeciwzakrzepowo. Antykoagulanty to środki, które zmniejszają lepkość krwi, utrudniają zlepianie płytek, hamują syntezę tromboksanu i enzymów fosfodiesterazy i cyklooksygenazy, które biorą udział w syntezie hormonów promujących agregację i stany zapalne. To również związki, które działają przeciwzakrzepowo np. przez inhibicję witaminy K1, która mediuje wątrobową syntezę czynników krzepnięcia - protrombiny, VII, IX i X. Do surowców o działaniu antykoagulacyjnym można zaliczyć: kwiat głogu, ziele wiązówki błotnej, kłącze imbiru, czosnek oraz cebulę, ziele nostrzyka, ziele złocienia maruny, liść miłorzębu, ziele koniczyny łąkowej, ziele serdecznika. Oczywiście należy wiedzieć jak używać ziół. Przedstawiam tutaj tylko zarys tematu. Każde zioło może mieć skutki uboczne jeśli nieprawidłowo go używamy, a także trzeba wziąć pod uwagę potencjalne interakcje z lekami lub żywnością. Stosując antykoagulanty należy pamiętać, aby ograniczyć spożywanie produktów, które mają dużą ilość witaminy K.

Wiele związków pochodzenia naturalnego lub zawartych w roślinie testowano pod kątem blokowania lub tłumienia mechanizmów wirulencji SARS-CoV2. Za pomocą molekularnego dockingu i dobrym narzędziom można szybko takie związki odkrywać i testować ich działanie. Przykładami takich związków jest chinina z drzewa chinowego i otrzymywana na jej bazie chlorochina i hydroksychlorochina to silne inhibitory wirulencji SARS-CoV1 oraz bardzo dobre leki przeciwmalaryczne. CQ i HCQ już w koncentracji 10 uM całkowicie demolowały wirusa SARS-CoV. Obie substancje używano również na pacjentach z COVID-19 z dobrym skutkiem. Obiecującym inhibitorem infekcji COVID-19 zdaje się być również eukaliptol (1,8 cyneol) jeden z głównych składników olejków eterycznych uzyskiwanych z wielu gatunków eukaliptusa. Eukaliptol hamuje wirulentną proteinazę Mpro/3CLpro. Można więc rozważyć zakup dyfuzora i rozpylanie w powietrzu eukaliptolu jako biologiczną tarczę przeciwko SARS-CoV2. Jest również wiele roślin protekcyjnych w stosunku do ACE2, czy regulujących burze cytokinowe (IFN-gamma, CXCL10, IL-1β, TNF-α, IL-6). Co do czystka, o którym dużo się mówi, to jego działanie w medycynie może być bardzo znaczące, tylko trzeba wiedzieć w jaki sposób go używać. Gatunki czystka różnią się między sobą składem. Kupując w sklepie herbatkę z czystka siwego, rozdrobnioną, uzyskamy o wiele słabsze działanie przeciwwirusowe niż w przypadku ekstraktów z gatunków czystka o wysokim stężeniu związków aktywnych, a w szczególności frakcji olejkowych, które zwykle są używane w badaniach np. lipofilne ekstrakty z czystka kreteńskiego z wysoką zawartością flawonoidów, kwasów fenolowych, żywic, frakcji olejkowych/diterpenów labdanowych. Ekstrakty przygotowane ze świeżej rośliny będą nieporównywalnie bardziej aktywne niż zmikronizowana, wysuszona roślina, z której największe dobra się już ulotniły. W świecie przyrody są również inhibitory adhezji SARS CoV2 do receptorów ACE2, a także związki hamujące silną ekspresję IL-6 i IL-8 oraz obniżające TGF czy HMGB1 (m.in. dzięgiel, szałwia czerwona, czarny bez, lukrecja, tarczyca). Jeśli wiesz jak użyć konkretnych roślin, jak je przetworzyć i dodatkowo masz dostęp do świeżego surowca, to można stworzyć wydajną tarczę biologiczną przeciwko SARS-CoV2.

Podam kilka przykładów surowców naturalnych, które można wykorzystać przeciwko Covid-19:

Lukrecja (Glycyrrhiza spp.) - przetwory z lukrecji od dawna wykorzystywano w lekach przeciwwirusowych i przeciwprzeziębieniowych; ekstrakty i wyciągi z korzenia lukrecji wchodzą w skład wielu tabletek i pastylek do ssania; głównym składnikiem aktywnym jest glicyryzyna, która posiada właściwości hamujące replikację koronawirusów; badania niemieckich autorów pokazały, że glicyryzyna wydajnie neutralizowała wirusa SARS-CoV2 na liniach komórkowych; glicyryzyna hamuje jeden z głównym enzymów wirusa - proteazę Mpro, który umożliwia formowanie i stabilizację wirionów w komórkach gospodarza; glicyryzyna już w niskich stężeniach (1,6 mg/ml) była w stanie całkowicie zahamować ten enzym lub w bardzo niskim stężeniu (0,024 mg/mgl) wyhamować jego aktywność o 70%; po inkubacji wyciągu wodnego z korzenia lukrecji z zawiesiną SARS-CoV2 oraz liniami komórkowymi, okazywało się, że wirus tracił możliwość infekowania komórek nawet w tak niewielkim stężeniu jak 2 mg/ml. W przypadku przeciętnego wyciągu wodnego z korzenia lukrecji zawartość kluczowych związków aktywnych wynosić może 12,5 mg/ml; glicyryzyna chroni także receptory ACE-2 przed wnikaniem wirusa do komórek gospodarza; wirusy typu SARS podczepiają się do ACE-2 na powierzchniach komórek, które zawierają tenże enzym konwertujący angiotensynę-2, osłabiając tym samym aktywność enzymatyczną, osłabiając jego aktywność i umożliwiając penetrację komórki przez wirus; zatem glicyryzyna wykazuje właściwości ochronne na ACE-2 oraz antyadhezyjne, tym samym chroni to również pęcherzyki płucne; innymi roślinami, które posiadają podobne właściwości są: korzeń tarczycy bajkalskiej i pospolitej, bez czarny, korzeń rdestowców, korzeń rzewienia;

Warto odświeżyć sobie niektóre stare receptury farmaceutyczne, które zawierają ekstrakty z korzenia lukrecji. Jedną z takich receptur opisywałem 2 lutego 2020 roku, a mianowicie Eliksir Króla Danii. Jest to dawny i bardzo skuteczny lek, który zawiera ekstrakt z lukrecji. Ja nieco zmodyfikowałem recepturę dodając do niej różne olejki lotne o działaniu przeciwwirusowym. Receptura zawiera też roztwór amoniaku na wodzie, który pobudza oddychanie, rozszerza drzewo oskrzelowe i działa podobnie do budozenidu. Dodatkowo dodając do receptury 1 część olejku z eukaliptusa wzbogacimy ją o eukaliptol, dzięki czemu jeszcze bardziej zwiększymy wydajność preparatu w stosunku do hamowania mechanizmów wirulencji SARS-CoV2.

Receptura i opis Eliksiru Króla Danii znajduje się na moim blogu: https://farmakognozja.blogspot.com/2020/02/eliksir-krola-danii-elixir-pectorale.html

Dziki bez czarny (Sambucus nigra) - klasyczna roślina, której surowce używane były w dawnej i współczesnej medycynie w leczeniu infekcji dróg oddechowych oraz grypy; Kwiaty i owoce bzu czarnego zawierają szereg związków o potencjale terapeutycznym przeciwko wirusom grypopochodnym; do związków tych należą m.in. sambunigryna i frakcje flawonoidowe (kwercetyna, rutyna, astragalina, izokwercetyna) oraz kwasy fenolowe (kw. chlorogenowy, kw. kawowy, kw. ferulowy, kw. walerianowy, kw. p-kumarowy); analizy danych z badań klinicznych pokazały, że wyciągi z Sambucus nigra przyjmowane w przeciągu 48h od wystąpienia ostrej infekcji wirusowej dróg oddechowych, są w stanie zredukować czas trwania oraz ciężkość symptomów sezonowych przeziębień i grypy u dorosłych; w przeciągu 2-4 dni większość dorosłych uczestniczących w badaniach doświadczyło znaczącej redukcji symptomów chorobowych średnio o 50%; antocyjany z czarnego bzu są w stanie przyczepiać się do wiralnych glikoprotein, osłabiając ich zdolności do infekowania komórek gospodarza, mają zatem zdolność inhibicji infekcji wirusowych; ekstrakty z bzu czarnego wykazywały właściwości inhibitujące in-vitro na wirusy grypy typu A i typu B oraz H1N1; są sprzeczne dane na temat zwiększania przez wyciągi z bzu cytokin prozapalnych (TNF-a, interleukin) oraz są dane sugerujące, że produkcja tych cytokin jest obniżana; zatem jest to właściwie jedyna sporna kwestia efektywności przetworów z bzu czarnego w Covid-19 ze względu na potencjalne akcelerowanie burzy cytokinowej, ale z drugiej strony dane na ten temat są niejasne i sprzeczne; biorąc pod uwagę, że bez czarny jest w stanie blokować adhezje SARS-CoV2 do ACE-2 oraz jego pozostałe właściwości przeciwwirusowe, korzyści raczej przewyższają owo potencjalne i niejasne ryzyko zwiększania produkcji cytokin prozapalnych; zwłaszcza, że nadal nie wiemy ile wirusów grypy typu A i B oraz innych wirusów przeziębieniowych kryje się pod nazwą Covid-19 podczas tej pandemii;

O praktycznym zastosowaniu kwiatów bzu czarnego w domowej fitoterapii pisałem na blogu: http://botanicscience.blogspot.com/2017/06/kwiat-bzu-czarnego-w-domowej-fitoterapii.html

Silniejsze właściwości przeciwwirusowe wykazują liście i kora bzu czarnego. Tutaj opisałem ich właściwości i praktyczne zastosowanie: http://farmakognozja.blogspot.com/2011/04/farmakognostyczna-wiosna-preparaty-i.html

Cebula (Allium cepa) - nasze dobro narodowe, czyli cebula jest jedną z najbardziej wartościowych roślin, jakie używamy w kuchni i diecie; jej właściwości zdrowotne zostały już opisane w tysiącach publikacji naukowych; okazuje się, że związki aktywne zawarte w cebuli nie tylko mają znaczące działanie antykoagulacyjne, promujące korzystny cholesterol, ale również przeciwwirusowe; związki aktywne cebuli znacząco hamują proteazę Mpro wirusa SARS-CoV2; najbardziej aktywny jest w tym względzie kwas oleanolowy; w badaniach opartych na molekularnym dokingu kw. oleanolowy zawarty w cebuli uzyskał współczynnik zdolności do inhibicji proteinazy Mpro na poziomie -9.20 kcal/mol, uzyskując wynik wyższy niż remdesivir; dodatkowo cebula jest bogata w NAC (N-acetylocysteinę), która wykazała właściwości antyoksydacyjne, przeciwzapalne i immuno-modulujące, które mogą okazać się bardzo ważnym elementem w leczeniu Covid-19; zatem włączenie do diety cebuli, zup cebulowych, czyli stężonych wyciągów cebulowych na wodzie, może okazać się bardzo dobrym środkiem prewencyjnym przeciwko Covid-19; podawanie doustnie NAC w ilości 600 mg znacząco obniżało ilość i ciężkość grypy, a także częstość występowania zapaleń płuc; NAC usprawniało również pracę płuc i hamowało burzę cytokinową kiedy podawano je pozajelitowo; Zatem cebula i zawarte w niej związki aktywne mogą również wydajnie hamować aktywność TNF-a i MDA (malodialdehyd) oraz przyczyniać się do redukcji ROS oraz uwalniania cytokin prozapalnych; ważnym elementem jest zdolność związków z cebuli do obniżania ciśnienia tętniczego krwi, indukowania właściwości antykoagulacyjnych, co może być szczególnie ważne dla pacjentów z grup wysokiego ryzyka;

Pelargonia afrykańska (Pelargonium sidoides = Umckaloabo) - sprawdzony lek przeciwgruźliczy oraz obiecujący na wirusa HIV; od początku pandemii pojawiały się informacje, że szczepienie i nabyta odporność na gruźlicę przyczynia się do lepszej ochrony i lżejszego przebiegu Covid-19; zatem Umckaloabo, które sprawdziło się w epidemii gruźlicy może tu być ważnym elementem prewencji; w kontekście SARS-CoV2 pisałem o nim już w lutym 2020 kiedy jeszcze mało było wiadomo na temat wirusa i wychodziły wiadomości o ucieczce z labu i insertach HIV w domenie białka S, które znaleźli indyjscy bioinformatycy; pomyślałem wówczas, że ekstrakty z pelargonii afrykańskiej (pochodne pirogalolu m.in. epigallokatechiny i inne flawonole (epicatechin, epigallocatechin, epigallocatechin-3-O-gallate oraz kumaryny w rzadkich konformacjach: umckalina, fraksetyna, artelina), które dodatkowo hamują adhezję HIV-1 do komórek, będą dobrą bronią; Ekstrakt z korzenia rośliny chroni układ fagocytów jednojądrzastych i makrofagów przed infekcją szczepami X4 i R5 wirusa HIV-1, w tym izolatów klinicznych;

Tutaj można przeczytać mój cały tekst pt. " Umckaloabo - Extractum Pelargonium sidoidi jako lek przeciwwirusowy i immunomodulator", gdzie zamieściłem szczegółowy opis aktywności fitofarmakologicznej oraz podałem jak samemu zrobić wysoce aktywny ekstrakt z korzeni tej rośliny: https://farmakognozja.blogspot.com/2020/02/umckaloabo-extractum-pelargonium.html

W internecie dostępna jest również moja publikacja pt. "Pelargonia afrykańska - Pelargonium sidoides w praktycznej fitoterapii", gdzie oprócz danych fitofarmakologicznych, zamieściłem również trochę danych klinicznych:  http://botanicscience.blogspot.com/2020/02/pelargonia-afrykanska-pelargonium.html

Drzewo chinowe (Cinchona spp.) - surowcem jest kora - Cortex Cinchonae, który zawiera około 6-7% alkaloidów (chinina 0,8-4%, cynchonina 1,5-3%, cynchonidyna 1,5-5%, chinidyna 0,02-0,4%); chinidyna jest jednym z najlepszych leków antyarytmicznych, reguluje rytm sercowy i likwiduje migotanie przedsionków; chinina ma z kolei silne właściwości przeciwwirusowe i przeciwmalaryczne; dawniej stosowana była w leczeniu zimnicy i zapalenia płuc; w postaci chlorowodorku (Chininum hydrochloricum) lub siarczanu (Chininum sulfuricum) wchodzi w skład złożonych preparatów przeciwgorączkowych i przeciwgrypowych; w Farmakopei Polskiej IV uwzględniony został surowiec z kilku gatunków chinowca; zainteresowanie drzewami chinowymi datuje się na 1820 r., czyli czas kiedy francuscy farmaceuci Pelletier i Caventou izolowali chininę; FP IV dopuszcza używanie kory młodych pni i gałęzi Cinchona succirubra o zawartości minimum 6,5% alkaloidów w przeliczeniu na chininę i cynchoninę; DAB 10 również wymaga 6,5% alkaloidów, w tym co najmniej 30-60% alkaloidów typu chininy; kora chinowa służy do izolacji czystej chininy, która była z kolei podstawą do stworzenia bardzo skutecznych leków przeciwmalarycznych i przeciwwirusowych: chlorochiny (CQ) i hydroksychlorochiny (HCQ), które okazały się silnymi inhibitorami wirulencji SARS CoV-1 i SARS-CoV2; Chinina i kora chinowa w XIX i do połowy XX wieku były obecne we wszystkich farmakopeach i miały swoje zaszczytne miejsce w niemal każdym podręczniku do farmakologii; Chinina działa silnie na schizonty pierwotniaków malarycznych oraz hamuje rozwój dwoinek zapalenia płuc; Aktywność przeciwwirusowa chininy objawia się już w małych dawkach, które mogą zapobiec rozwojowi grypy, a w większych dawkach mogą leczyć już rozwiniętą grypę; Chinina uzyskuje wysokie stężenie w płucach, dzięki czemu jest w stanie uzyskiwać wysoką aktywność w infekcjach płuc; Wyciągi z kory chinowej należą do preparatów gorzkich, ściągających, antyseptycznych, wzmacniająco-pobudzających i przeciwgorączkowych; Kora chinowa i chinina hamują promieniowanie UV, dlatego mogą znaleźć zastosowanie w ochronie skóry; wg Dr Henryka Różańskiego wskazania dla kory chinowca to: przeziębienie, gorączka, grypa, stany ogólnego osłabienia, brak apetytu, niestrawność, nieżyt jelit, biegunka, w tym pochodzenia pierwotniakowego, niedokrwistość, zaburzenia miesiączkowania; Przedawkowanie chininy jest niebezpieczne: nawet w dawkach leczniczych może wywołać szum uszny i ich przytykanie, zaburzenia widzenia, zawroty głowy i nerwowość, a także rumień i wysypkę skórną; Około 10-12 g soli chininy jest w stanie wywołać zgon; Działanie chininy neutralizujące na pierwotniaki malaryczne polega na uszkadzaniu enzymów utleniających i uszkadzaniu ich DNA, co prowadzi do zniszczenia wewnątrzkrwinkowych postaci zarodźców Plasmodium i hamowania schizontów w erytrocytach; Okres półtrwania chininy to 12h; Odwar z kory chinowej sporządza się z 5-10 g surowca i stosuje 1-2 łyżki odwaru kilka razy dziennie; Aktywne składniki chinowca rozpuszczają się w etanolu, zatem możliwe jest zrobienie nalewki 1:5 i stosowanie dawek 20-30 kropel 3x dziennie;

 ---

Dodatkowe źródła:

https://www.biorxiv.org/content/10.1101/2020.12.18.423104v1.full.pdf

https://www.researchgate.net/publication/339237008_Elderberry_is_anti-bacterial_anti-viral_and_modulates_the_immune_system_anti-bacterial_anti-viral_and_immunomodulatory_non-clinical_in-vitro_effects_of_elderberry_fruit_and_flowers_Sambucus_nigra_a_sy

https://bmccomplementmedtherapies.biomedcentral.com/articles/10.1186/s12906-021-03283-5

https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S2212958820301543

http://jurnal.radenfatah.ac.id/index.php/alkimia/article/view/7459

https://www.researchgate.net/publication/346505588_N-acetylcysteine_to_combat_COVID-19_An_evidence_review

https://link.springer.com/article/10.1007/s10787-020-00744-0

https://www.preprints.org/manuscript/202003.0455/v1

piątek, 29 stycznia 2021

Tinctures feriatum - Nalewki z wakacji

 
Ostatnio przypomniało mi się, że w wakacje nastawiłem kilka wyciągów alkoholowych z zebranych w lesie roślin. Udałem się w takim razie do spiżarni, wyjąłem słoje w wyciągami i rozpocząłem procedurę odcedzania i przesączania. Zebrałem wówczas rumianek bezpromieniowy (ziele na intrakt), czyściec leśny (ziele na nalewkę), dziurawiec zwyczajny (kwiaty na intrakt), pszeniec gajowy (ziele na nalewkę), a także zrobiłem nalewkę przeciwzapalną na bazie ziół dobranych przeze mnie na stany zapalne stawów, układu nerwowego, działających korzystnie w boreliozie. Zebrane przeze mnie rośliny to bardzo cenne surowce zielarskie o szerokim spektrum działania. Odpowiednio przetworzone stają się pewnymi w działaniu środkami, które warto mieć w domowej apteczce. Wciąż zdumiewa mnie bogactwo i różnorodność biosfery, że możemy pozyskiwać z niej części roślin, w których płynie energia chemiczna w postaci związków aktywnych, które roślina wytworzyła poprzez unikalne dla swojego gatunku szlaki metaboliczne. Związki te zostały przez roślinę stworzone z fotonów, bezmasowych cząstek świetlnych, wchodzących w skład promieniowania słonecznego. Roślina przez molekularne mechanizmy ewolucyjne była w stanie przetłumaczyć/zdekodować sygnały świetlne pochodzące ze Słońca, serca naszego Układu Słonecznego, na chemię organiczną w postaci ustabilizowanych molekuł. Dla mnie Słońce jest kluczowym miejscem, które akceleruje/aktywuje biosferę, gdzie dzieją się rzeczy niepojęte dla ludzkiego rozumu, a w którym zakodowane są informacje/instrukcje dla żywych organizmów. Słońce wysyła je w formie światła, a molekularna aparatura rośliny transformuje je w energię wiązań chemicznych. Wszystko to dzieje się przy relacjach symbiotycznych grzybni z bakteriami. Fotony to cząstki, które jako jedyne (wraz z grawitonami) byłyby w stanie przetrwać proces przejścia jednego Wszechświata w drugi, kiedy już Supermasywne Czarne Dziury w odległej przyszłości wessą całą materię i zaczną zderzać się ze sobą, pochłaniając i przetwarzając czasoprzestrzeń. Fotony wydają się być zatem dobrym nośnikiem dla informacji/kodów, które dzięki ewolucji stałych kosmologicznych, mogą automatycznie dostrajać czasoprzestrzeń do jakiegoś wspólnego wzorca, ukrytego poza czasem i przestrzenią, a z którego wyłaniają się Wszechświaty. Procesy te i ich głębia kryją przed nami bardzo wiele tajemnic, dlatego obcując z naturą, mamy kontakt z misterium życia. W dalszym ciągu jest dla mnie niesamowitym, że energia chemiczna rośliny wprowadzona do ciała, uruchamia w nim szereg bardzo skomplikowanych procesów, które z kolei my, istoty rozumne, próbujemy obserwować i zrozumieć przez takie nauki jak np. farmakokinetyka, farmakognozja, czy farmakologia. Możemy zatem brać czynny udział w tym misterium poznając sztukę zielarstwa (w sumie to niezależnie co robimy, to i tak bierzemy w tym udział). Wprowadzając w sposób umiejętny do swoich organizmów energię z roślin lub grzybów, w rzeczywistości, stajemy się częścią łańcucha dalszych przemian energetycznych i chemicznych, pomiędzy rośliną, a naszymi organizmami. Innymi słowy w dalszym ciągu przetwarzamy energię pochodzącą pierwotnie ze Słońca (ponieważ spektrum fotonów, które zainicjowały fotosyntezę, miały swój początek właśnie w gwieździe), która przeszła przez filtr biosfery - rośliny, a następnie ludzkich ciał. W ten właśnie sposób patrzę na ziołolecznictwo. Dla mnie jest to jak kosmologia biologiczna, działająca bardzo praktycznie i potrafiąca niejednokrotnie zdziałać cuda, ponieważ jest cudem samym w sobie, składa się z niego. Trochę się zagalopowałem więc wracam do głównego wątku i opiszę w jaki sposób działają przygotowane przeze mnie nalewki.

Intrakt z ziela rumianku bezpromieniowego:

Świeże ziele zebrałem ze stanowiska łąkowego, przy polanie na której rosła kiedyś kukurydza, a obecnie jest to łąka na skraju lasu. Intrakt zrobiłem zalewając surowiec gorącym alkoholem 60% w proporcji 1:3. Wyciągi sporządzone na świeżym zielu rumianku bezpromieniowego dają dobry efekt przeciwzapalny, hamują uwalnianie histaminy, co wiąże się z wyciszaniem autoagresji o podłożu alergicznym. Działa przeciwbakteryjnie, pierwotniakobójczo na skórę, także skórę głowy. Intrakt po rozcieńczeniu z wodą nadaje się do smarowania miejsc zmienionych zapalnie, wyprysków, ukąszeń, stłuczeń. Intrakt dodany do szamponu będzie poprawiał stan włosów oraz ma szansę wyeliminować stany zapalne skóry głowy. Doustnie sprawdza się w anginie, infekcjach gardła, wyczerpaniu nerwowym (aktywność uspokajająca, przeciwnerwicowa). Działa również dobrze na pasożyty wewnątrzustrojowe. Frakcje olejkowe zawarte w świeżym zielu mają zdolność do porażania i obezwładniania pasożytów.

Dokładniejszy opis rumianku bezpromieniowego możecie znaleźć TUTAJ.

Wskazania: 

Pasożyty wewnątrzustrojowe: owsica - Enterobius vermicularis seu Oxyuris vermicularis - Enterobiosis (oxyuriosis); glista ludzka - Ascaris lumbricoides; włosogłówka ludzka - Trichocephalus trichiurus (= Trichuris trichiura); glistnica, włosogłówczyca; Ponadto wyciągi z rumianku bezpromieniowego wskazane są przy stanach zapalnych skóry, gardła, anginie, przewlekłym kaszlu, alergiach, migrenowych bólach głowy na tle nerwowym, wypryskach, trądziku, opryszczce, osłabionych i wypadających włosach, chorobach skóry głowy, zaburzeniach przemiany materii, ukąszeniach owadów, katarze siennym, podkrążonych oczach, stanach zapalnych oczu, pasożytom ocznym.

Nalewka z czyśćca leśnego:

Surowiec w postaci świeżego ziela zebrałem w lesie. Po dokładnym umyciu ziele rozdrobnione zalałem alkoholem 45% w proporcji 1:3. Taka nalewka ma działanie silnie przeciwzapalne, przeciwreumatyczne, hamuje stany zapalne jelit, gardła, skóry, a także reguluje wydzielanie hormonów, obniża ciśnienie krwi. Zastosowana zewnętrznie przyspiesza gojenie ran, zmian trądzikowych. Jest to surowiec olejkowo-irydoidowy, co oznacza, że najlepiej przetwarzać go na świeżo od razu po zbiorze, bo upływający od zebrania czas i suszenie, znacząco obniżają wartość surowca. Podobnie jest z opisanym wyżej rumiankiem bezpromieniowym. Nalewka rozcieńczona z wodą może być używana do płukania jamy ustnej, sprawdza się w stanach zapalnych zębów, zapobiega rozwinięciu się infekcji lub obrzęku towarzyszącym przy usunięciu zęba. Świeże ziele stosowane w naparach to silny środek antyhepatotoksyczny, chroni wątrobę i zapobiega jej marskości, stłuszczeniom i naciekom. Nalewka działa korzystnie przy złamaniach kości, chorobach kobiecych (zespół wielotorbielowy jajników, stany zapalne narządów intymnych) oraz stanach zapalnych oka.

Wskazania:

Choroby autoimmunologiczne, reumatyzm, cukrzyca, zapalenia kości, mięśni, zębów,  hemoroidy, wypryski, trądzik, schorzenia wątroby, nowotwory, hemoroidy, złamania kości, nadciśnienie, stany zapalne pochwy, jajników, macicy, oka, trudno gojące się rany, oparzenia, ukąszenia.

 

Czyściec leśny (Stachys sylvatica)


chemia: irydoidy (harpagidy, harpagozydy, akukubina, ajugozyd), aminy i alkaloidy (betaina, cholina, stachydryna, betoicyna, trygonelina), flawonoidy (hiperozyd, stachhanozydy, skutellareina i pochodne), fenolokwasy (kw. kawowy, kw. chlorogenowy, kw. p-kumarowy, kw. cynamonowy, kw. rozmarynowy, kw. izochlorogenowy, kw. neochlorogenowy, kw. prokatechowy), diterpeny labdanowe i kauranowe, kw. ursolowy, terpeny (germakren C, kubebol), garbniki, α-amyryna;

aktywność: reguluje wydzielanie hormonów FSH, LH i estrogenów = korzystnie w zespole wielotorbielowym jajników (PCOS); wydajna synergia substancji czynnych -> redukcja syntezy prostaglandyn -> hamowanie TNF-α -> hamowanie stresu oksydacyjnego = silne właściwości przeciwzapalne, przeciwcukrzycowe, przeciwreumatyczne; hamuje stany zapalne kości, skóry, mięśni, jelit, żołądka, gardła, wątroby, oczu; obniża ciśnienie, przyspiesza gojenie ran, trądzików, wyprysków, hemoroidów; korzystny w chorobach autoimmunologicznych oraz jako oncostaticum;

postać: ziele kwitnące (czerwiec-wrzesień; napar z ziela czyśćca: 1-2 łyżki rozdrobnionego ziela na szklankę wrzącej wody, 30 minut pod przykryciem, 2-4x dziennie po pół szklanki; nalewka na świeżym zielu: 1:3 na eth. 45-50%; minimum tydzień maceracji, 5 ml 2-3x dziennie;

Intrakt z kwiatów dziurawca:

Surowiec zebrałem na łące przy lesie. Ściąłem szczyty łodyg z kwiatami bogatymi w hiperycynę. Następnie rozłożyłem cienką warstwą, by wszystkie żyjątka mogły sobie pójść. Następnie rozdrobniłem surowiec i zalałem świeży gorącym alkoholem 45% w proporcji 1:1. Wyciąg szybko zabarwił się na piekny, czerwony kolor, sygnalizując że hiperycyna przeniknęła do alkoholu. Dziurawiec to dobrze przebadana roślina o udowodnionym działaniu przeciwdepresyjnym, przeciwnerwicowym, przeciwwirusowym i przeciwlękowym. W tej materii dorównuje lub przewyższa syntetyczne antydepresanty z grupy SSRI, generując przy tym znacznie mniejsze prawdopodobieństwo skutków ubocznych. Intrakt jest świetny na zimę, kiedy spadają nam poziomy witaminy D, a także jesteśmy bardziej podatni na zmiany nastroju, a także różne infekcje wirusowe. Intrakt stosowany doustnie wywiera wyraźne działanie przeciwdepresyjne, można to określić jako rozświetlanie egzystencji, zwiększa też syntezę witaminy D w ustroju. Kwiaty dziurawca są wybitnie słoneczną rośliną, powszechne jest aktywowanie wyciągów dziurawcowych przez wystawienie ich na bezpośrednie działanie promieni słonecznych. Poprawienie nastroju, a także działanie przeciwwirusowe sprawiają, że intrakt dziurawcowy sprawdzi się w zimie. O dziurawcu pisałem już obszernie na moim innym blogu. Polecam zapoznać się z jego opisem:

Dziurawiec zwyczajny - Hypericum perforatum L. w fitoterapii stresu, lęku i depresji

Wskazania:

Obniżenie nastroju, nerwica, depresja, stany lękowe, infekcje wirusowe, zaburzenia jelitowo-wątrobowe, kolki nerkowe, problemy z adaptacją, przemęczenie, zniechęcenie, wyczerpanie nerwowe.

 


Surowiec: ziele, kwiaty

Postać leku:
Napar dziurawcowy - Infusum Hyperici: sporządzamy z 2-3 łyżek rozdrobnionego świeżego lub suchego surowca (górne pędy z kwiatami lub same kwiatki) na 200 ml wrzącej wody i pić małymi porcjami w ciągu dnia.

Nalewka dziurawcowa - Tinctura Hyperici: najlepiej na świeżym zielu w proporcji 1:3 na gorącym alkoholu 40-60%) i stosowaniem dawek 3-5 ml 1-2x dziennie. Stosowanie dziurawca może wywołać niekorzystne interakcje z różnymi lekami (przyspiesza metabolizm wielu leków) i syntetycznymi antydepresantami z grupy SSRI. Ważną informacją są również właściwości fotouczulające dziurawca, czyli zwiększające wrażliwość na działanie promieni UV.

Fitofarmakologia:
Współczesne badania potwierdziły jego skuteczność w leczeniu umiarkowanej depresji, obniżonego nastroju lub zaburzeń nerwicowych. Badania kliniczne na dużych grupach pacjentów dowiodły skuteczności stosowania dziurawca i pokazały, że można dzięki niemu uzyskać wyniki podobne, a nawet lepsze (małe ryzyko skutków ubocznych) w porównaniu do standardowych leków przeciwdepresyjnych z grupy SSRI. Ziele dziurawca zawiera diantranoidy (głównie hiperycynę), pochodne floroglucyny (hiperforyna), flawonoidy glikozydowe (głównie hiperozyd), biflawonoidy i fenolokwasy. Za działanie na układ nerwowy odpowiedzialna jest głównie hiperycyna, która jest inhibitorem MAO, ale również inne związki (m.in. hiperforyna), które jak się okazało zwiększają inhibicję monoaminooksydazy, ale dodatkowo hamują wychwyt zwrotny serotoniny, dopaminy i norepinefryny, a także zwrotnego wychwytu wchłaniania GABA oraz glutaminianów. Zatem stosowanie wyciągów wodno-alkoholowych z dziurawca zmniejsza napięcie nerwowe, poprawia nastrój, łagodzi objawy depresji, rozświetla egzystencję, a dodatkowo to cenione środki leczące zaburzenia układu pokarmowego (kolki jelitowo-wątrobowe, kolki nerkowe, problemy z wchłanianiem pokarmów, niestrawność) oraz zwiększają syntezę witaminy D, zdolności koncentracji i redukują symptomy przemęczenia, zniechęcenia i wyczerpania.

Wyciągi z dziurawca zwiększają liczbę receptorów 5-HT2 w korze czołowej mózgu, zwiększają stężenie sodu w komórkach nerwowych (hamowanie wychwytu serotoniny i stężenia dopaminy w korze czołowej dzięki czemu następuje zwiększenie energii, koncentracji i pamięci roboczej.

Nalewka z pszeńca gajowego:

Pszeniec jest mniej znaną rośliną. Ma znacznie silniejsze działanie przeciwzapalne niż szczeć. Jest jednocześnie silną rośliną leczniczą, dlatego należy się z nią obchodzić szczególnie ostrożnie. Świeże ziele zebrałem w lesie, następnie szybko rozdrobniłem i zalałem alkoholem 60% w proporcji 1:10. Nalewka działa przeciwpadaczkowo, silnie przeciwzapalnie, hamuje wiele złożonych szlaków immunologicznych, które uruchamiają wiele reakcji prozapalnych. Nalewka hamuje nadregulację systemu immunologicznego, działa przeciwbólowo, uspokajająco i przyspiesza gojenie. Działa silnie na schorzenia skórne, zmiany różnego typu, grzybice, ropnie, rozpadliny, owrzodzenia, ropiejące rany. Na skórze najlepiej sprawdzają się okłady ze świeżego ziela, nalewka po rozcieńczeniu z wodą również może być skuteczna w tym zakresie.


Pszeniec gajowy, Pszeniec zwyczajny (Melampyrum nemorosum, Melampyrum pratense)


chemia: irydoidy (aukubina 5%, mussaenozyd, melampyrozyd, katalpol 2-3%), alkaloidy, flawonoidy, kwasy  fenolokarboksylowe, kw. cynamonowy, kw. ferulowy, kw. chinowy, kw. galusowy, kofeina, kw. ursolowy, kw. oleanolowy, apigenina, luteolina, kwercetyna, hiperozyd, cynarozyd, 8-epi-loganina, lunularyna;

aktywność: inhibicja aktywacji NF-κB -> redukcja ekspresji IL-8 i E-selektyny (ELAM-1) = silne działanie przeciwzapalne -> ograniczanie stanów zapalnych w organizmie -> ograniczanie nadregulacji systemu immunologicznego; hamowanie TNF-α -> efektywne działanie przeciwzapalne = ograniczanie stanów zapalnych -> działanie przeciwreumatyczne; stymulacja receptorów PPAR-α i -γ = hamowanie prozapalnych i złożonych szlaków immunologicznych; aktywność przeciwbólowa, przyspieszająca gojenie, uspokajająca, przeciwpadaczkowa, przeciwdrgawkowa, onkostatyczna;

postać: ziele (czerwiec-sierpień; napar z ziela pszeńca: 2-3g rozdrobnionego ziela na 100 ml wrzącej wody, 30 minut pod przykryciem, 3x dziennie po 100 ml; nalewka na świeżym zielu: 1:10 na eth. 50-60%; minimum tydzień maceracji, 5-10 ml 1-2x dziennie;

Nalewka "Borelioza, Stawy i Zmęczenie":

Wyciąg alkoholowy sporządziłem ze specjalnie dobranych przeze mnie ziół tzw. bazą. Jest to gotowa receptura, którą wystarczy wsypać do dużego słoja i zalać wódką czystą lub alkoholem 50-60% w proporcji 1:3. Jako, że w składzie znajdują się frakcje lipofilne dla usprawnienia ekstrakcji dodałem mleko tłuste. Przy dodaniu cukru otrzymamy wówczas coś na kształt alkoholowego likieru o orzechowej barwie i bardzo ciekawym smaku.

Rp.
korzeń szczeci 60 cz.
korzeń arcydzięgla 60 cz.
liść stevii=skupni 50 cz.
kłącze tataraku 30 cz.
liść czystka kreteńskiego 25 cz.
liść czystka siwego 25 cz.

działanie: przeciwkrętkowe, przeciwzapalne, wzmacniające, orzeźwiające, przeciwnerwicowe, antybakteryjne, przeciwwirusowe, poprawiające krążenie obwodowe, przeciwreumatyczne, uspokajające, wspierającym stawy, osłabiające biofilm bakteryjny, hamujące na pierwotniaki i roztocza, gastroprotekcyjne;

dawkowanie: 250g mieszanki zalać wódką czystą 40% lub spirytusem 50-60%; dla usprawnienia ekstrakcji można dodać 100 części oleju konopnego, winogronowego lub tłustego mleka; odstawić w ciemne miejsce na minimum 14 dni; w trakcie maceracji regularnie wstrząsać słojem; po zakończeniu maceracji dokładnie wycisnąć i odcedzić; rozlać do butelki z ciemnego szkła; nakleić etykietę; sugerowane dawki: 5-10 ml 3x dziennie; zaleca się przerwy w stosowaniu, w zależności od wrażliwości organizmu: po tygodniu, 2 tygodniach lub miesiącu; dawki należy modulować dostosowując je indywidualnie; zmniejszać lub zwiększać w zależności od konkretnego przypadku po konsultacji z lekarze, lub fitoterapeutą;

Korzeń szczeci - jeden z klasycznych surowców w walce z tą specyficzną chorobą. Osoby stosujące szczeć odnotowują znaczne polepszenie stanu zdrowia. Szczeć działa przeciwzapalnie, immunostymulująco, przeciwbólowo, zapobiega degeneracjom stawów i działa korzystnie w stanach zapalnych stawów, kości i mięśni. Nalewka ze szczeci jest jednym z bardziej skutecznych preparatów stosowanych przy boreliozie i jej różnych objawach.

Korzeń arcydzięgla - silny i pewny w działaniu surowiec roślinny. Wykazuje silne właściwości antybakteryjne, pierwotniakobójcze, przeciwlękowe i antydepresyjne. Pobudza krążenie obwodowe i skroniowe oraz w obrębie układu pokarmowego. Znosi część objawów psychicznych i neurologicznych w przebiegu boreliozy. Dodatkowo poprawia wentylacje płuc i oddychanie. Arcydzięgiel oczyszcza tkankę chrzęstną ze szkodliwych metabolitów przemiany materii, dodatkowo posiada właściwości przeciwreumatyczne, co ma duże znaczenie w chronicznej postaci boreliozy.

Liść stevii, czyli skupni - roślina stała się popularna jako naturalny słodzik. Później okazało się, że może być skutecznym środkiem w walce z uzależnieniem od papierosów oraz przeciwkrętkowym w boreliozie. Okazało się, że alkoholowe ekstrakty ze stevii mają bardzo wysoką aktywność przeciwkrętkową. Stevia hamowała formy krętkowe i kuliste borrelia w większym stopniu niż doksycyklina. Z badań wynika, że szybkie zastosowanie doksycykliny i stevii we wczesnej boreliozie może całkowicie wyeliminować krętki z ustroju. Natomiast w chronicznej formie tej choroby istotne są właściwości stevii polegające na degradacji kolonii krętkowych przez penetrację i osłabianie biofilmu złożonego z tych bakterii.

Kłącze tataraku - surowiec wykazujący dobrą synergię z arcydzięglem, działa bowiem uspokajająco, przeciwnerwicowo, przeciwreumatycznie i antyaltretycznie. Dodatkowo w formie wyciągu alkoholowego hamuje rozwój pasożytów pokarmowych. Tatarak pod kątem aktywności uspokajającej przewyższa m.in. kava-kava, melisę, męczennicę i wrzos. Wyciągi alkoholowe z tataraku to uznane środki przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, pierwotniakobójczo oraz hamująco na roztocza.

Liść czystka kreteńskiego i liść czystka siwego - surowce zdobywające coraz większą popularność jako zioła wspomagające w boreliozie. Najbardziej aktywny w tym względzie jest czystek kreteński, który posiada bogatszy skład chemiczny w zależności od chemotypu. Zawiera flawonoidy, kwasy fenolowe, żywice, frakcje olejkowe i diterpeny labdanowe. Prace niemieckich badaczy wykazały znaczące działanie antybakteryjne, przeciwkrętkowe lipofilnych ekstraktów z czystka kreteńskiego. Wyciągi z czystka kreteńskiego mają zdolność hamowania borrelia burgdorferi in vitro. W dawnej medycynie czystek kreteński stosowany był przy różnych infekcjach bakteryjnych i wirusowych, przeziębieniach, stanach zapalnych gardła, płuc, oskrzeli, a także bólów stawów i niektórych chorób nowotworowych. Z kolei czystek siwy jest surowcem typowo fenolowym. Posiada właściwości przeciwbakteryjne, przeciwwirusowe, przeciwzapalne, antyalergicznie i antyrodnikowe. Działa dodatkowo gastroprotekcyjnie chroniąc żołądek przed uszkodzeniami bakteryjnymi, antybiotykowymi i alkoholowymi. W medycynie ludowej czystek siwy polecano także na bóle stawów. Oba czystki synergizują swoje działanie.

 

Będąc w naturze nieustannie stykamy się z czymś nienazwanym, potęgą istnienia, dziką siłą przyrody, z którą stajemy w naszych biologicznych skafandrach, zwanych ciałem. Poziom złożoności wszystkich procesów w glebie oraz nad glebą, wewnątrz wszystkich struktur molekularnych całego biomu, jest tak olbrzymi, że nie starcza życia, aby dobrze poznać jakąś niewielką jego strukturę, sub-moduł. Szybko zrozumiałem, że ludzki rozum nie jest w stanie w jakikolwiek sposób objąć złożoności tego systemu. W jeden dzień w zwykłym lesie dzieje się bowiem, bez udziału świadomości człoowieka, misterium życia biologicznego. Wszystkie zazębiające się ze sobą strukury, współpraca roślin, grzybów i bakterii, gdzie każda symbioza jest specyficzna/unikalna dla każdego mikrosystemu, szlaki sygnałów chemicznych pomiędzy królestwami to jest coś co załamuje możliwości obliczeniowe mózgu, a do tego należy dodać jeszcze oddziaływania elektromagnetyczne, ultradźwiękowe np. wytwarzanie fal dźwiękowych, niesłyszalnych dla ludzkiego ucha, którym roślina komunikuje się z innymi roślinami, modulując amplitudę w zależności od warunków środowiska lub czynników stresogennych. Nasze najbardziej zaawansowane nawet modele molekularne lub fotosyntetyczne są w porównaniu do skali i poziomu całkowitego zrozumienia zjawiska, jak rysunek małpy, która nauczyła się rzucać błotem o płutno w określony sposób by wygenerować formę obrazu. Musimy stosować miażdżące uproszczenia, aby cokolwiek z tego zrozumieć. Ile procesów ma miejsce jednocześnie jednego dnia w dżungli amazońskiej, to jest jak osobna przestrzeń kosmiczna, niepojęta w swym ogromie i pięknie.

Każdy spacer, wyprawa do lasu jest dla mnie nauką pokory. Na zdjęciu jedna z moich ulubionych roślin: żmijowiec zwyczajny (Echium vulgare). Pisałem już o niej sporo. Zainteresowanym językami żmij polecam lekturę moich publikacji o tej roślinie:

Żmijowiec zwyczajny (łac. Echium vulgare) - MONOGRAFIA; Plants Database Project

Żmijowiec zwyczajny w praktycznej fitoterapii; Botaniczna Galaktyka

 

Na zdjęciu spotkana w drodze nad jezioro lnica pospolita (Linaria vulgaris). Bardzo cenna roślina lecznicza o działaniu przeciwrefluksowym i łagodnie przeczyszczającym. Wspomaga homeostazę mikrobiomu jelitowego. Jest bardzo dobrym ziołem na zaparcia. Zawiera flawonoidy (linaryna, neo-linaryna), alkaloid (peganina), kwasy organiczne (y-oksyglutaninowy, askorbowy), fitosterole i sole mineralne. Ziele lnicy należy do surowców skutecznych w leczeniu różnego rodzaju zaburzeń czynności jelit i dróg żółciowych. Jest ziołem przeciwrefluksyjnym (zapobiega cofaniu żółci). Jest środkiem łagodnie przeczyszczającym i na tym polu wykazuje synergizm z antrazwiązkami (np. korzeń rzewienia, liść senesu, alona, kora kruszyny), wyraźnie nasilając ich właściwości przeczyszczające. Zawarta w zielu peganina słabo pobudza ruchy perystaltyczne jelit. Działa łagodnie żółciopędnie i słabo moczopędnie. Wyciągi z lnicy zastosowane zewnętrznie wywierają aktywność przeciwbakteryjną, przeciwzapalną i przyspieszającą gojenie ran. Wyciągi wodne z ziela lnicy stosuje się wewnętrznie w zaburzeniach refluksowych, objawiających się m.in. nieprzyjemnym chronicznym zapachem z ust, ponadto w łagodnych przewlekłych zaparciach z zaburzoną pracą jelit i dróg żółciowych. Przydaje się w fitoterapii dzieci oraz osób starszych, które mają problemy ze swobodnym przyswajaniem pokarmów i zaparciami. Więcej o lnicy, a także preparatach jakie można z nich zrobić znajdziedzie w innym moim tekście:

Lnica pospolita - ziele przeciwrefluksowe i łagodny laxans

 

Spotkane po drodze ładne stanowisko macierzanki piaskowej (Thymus serpyllum), czyli naszego rodzimego tymianku. Świetna przyprawa oraz ceniona roślina lecznicza. Z racji właściwości podobnych lub analogicznych do tymianku jest typowym środkiem wykrztuśnym, napotnym, przeciwbakteryjnym, wpływa ochronnie na miąższ wątroby, osłania górne drogi oddechowe. Jest pomocny przy kaszlu, chrypce, zaflegmieniu, chorobach bakteryjnych i schorzeniach układu moczowego. Mocny napar regeneruje błony śluzowe i pobudza krążenie krwi w układzie pokarmowym. Tymianek działa przeciwzapalnie oraz hamuje rozwój bakterii, drożdżaków i grzybów chorobotwórczych, m.in.: Helicobacter pylori, Mycobacterium tuberculosis, Moraxella catarrhalis, Klebsiella pneumoniae, Diplococcus pneumoniae, Candida albicans.

 

Każdy kontakt z przyrodą to zetknięcie się z tajemnicą. Nasze ograniczenia w poznaniu głębokich fundamentów sił natury są lekcją nieustającej pokory, zachwytu i trwogi. Taką ścieżką staram się kroczyć. Z jednej strony dla rozumu jest to niezwykle frustrujące, wiedza że życie jest za krótkie by cokolwiek z tego zrozumieć naprawdę dogłębnie, a jednocześnie dla duszy tajemnica istnienia jest jak nektar, który sączy się w oceanie utkanym z nieskończoności.